Mucha wskazał dlaczego Miszalski przegrał tak sromotnie
Mieszkańcy Krakowa, a nie partie polityczne, są prawdziwymi zwycięzcami referendum, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego – ocenił w Radiu Republika publicysta „Gazety Polskiej” Wojciech Mucha.
W rozmowie z Radiem Republika Wojciech Mucha podkreślił, że odwołanie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego to przede wszystkim sukces samych mieszkańców.
Z pewnością wygrali mieszkańcy. Ci, którzy stwierdzili, że nie chcą niedobrych rządów pana prezydenta. Ci, którzy złożyli 134 tysiące podpisów i ci, którzy postawili kropkę nad i idąc do referendum i głosują za odwołaniem pana prezydenta – powiedział publicysta „Gazety Polskiej”.
Przyznał, że Kraków był uważany za bastion Koalicji Obywatelskiej, a sam Miszalski został namaszczony osobiście przez Donalda Tuska. Sukces referendum w tym mieście jest więc szczególnie bolesny dla obozu rządzącego. Publicysta wskazał jednak, że kluczowe były lokalne przyczyny. Po 20-kilku latach rządów prof. Jacka Majchrowskiego w mieście narastało poczucie, że „Kraków musi przejść metamorfozę”. Hasło „Co dalej z Krakowem?” stało się powszechnie znane. Miszalski wygrał wybory w okresie „kwartału miodowego” po przejęciu władzy przez KO 13 grudnia, ale szybko rozczarował.
Ludzie byli wściekli przede wszystkim na te auta. Zapowiadał ewolucję, a w finale skończyło się tym, że wyewoluowały wszystkie najgorsze cechy ostatniej kadencji pana prezydenta Majchrowskiego. Wprowadzenie strefy czystego transportu przelało czarę goryczy – relacjonował Mucha.
Szczególnie spektakularnie nie powiodła się kampania obrony prezydenta. Według analiz, agresywna strategia, określana jako „sok z buraka”, przyniosła efekt odwrotny do zamierzonego.
Sok z buraka zabił kampanię odwołanego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Hejt był przegięty. Zamiast zmobilizować do niepójścia na referendum, zmobilizował przeciwników Miszalskiego – przytoczył Mucha opinię politologów.
Dodał, że narzędzia hejtu, skuteczne w kampaniach ogólnopolskich, w przypadku referendum okazały się przeciwskuteczne.
Odnosząc się do przyszłości, publicysta wyraził sceptycyzm wobec powstania nowej siły politycznej z komitetu referendalnego. Lider komitetu Jan Hoffman zgłosił akces do wyborów, ale Kraków raczej poszuka kandydata „ewolucyjnego”. Wśród potencjalnych kandydatów wymienił Łukasza Gibałę, który wspierał kampanię referendalną finansowo. Mucha nie ukrywał też problemów PiS w wielkich miastach.
Prawo i Sprawiedliwość w Krakowie jest niestety w trudnym miejscu – stwierdził, zauważając skromny wkład partii w zbiórkę podpisów.
Z uznaniem mówił natomiast o aktywności radnych Konfederacji i Ruchu Narodowego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
USA zatopiły irańskie jednostki. Iran odpowiedział rakietami
W tym województwie kobiety najczęściej po raz pierwszy zostawały matkami w wieku 30-34 lat!
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Telewizja Republika szuka przyszłych dziennikarzy. Rusza nabór na staż