Bierecki podczas przesłuchania ws. SKOK Wołomin. "Sprawa ma głębokie korzenie w polityce"
Warszawski sąd w procesie byłych szefów KNF ws. nadzoru nad SKOK Wołomin, w poniedziałek przez sześć godzin przesłuchiwał - jako świadka - współtwórcę społecznych kas oszczędnościowo-kredytowych i wieloletniego szefa Krajowej Kasy, senatora PiS Grzegorza Biereckiego.- Ta sprawa jest bardzo bulwersująca i ma głębokie korzenie w polityce przez ostatnie kilkanaście lat w Polsce realizowanej przez partię pod nazwą Platforma Obywatelska – ocenił na początku swych zeznań Bierecki.
Sześć godzin zeznań senatora PiS. Sąd wyznaczył kolejny termin
Zdaniem oskarżonych senator Bierecki, to jeden z kluczowych świadków w tej sprawie. Poniedziałkowe przesłuchanie senatora PiS, mimo że trwało blisko sześć godzin, nie zakończyło się. W związku z licznymi pytaniami oskarżonych i obrońców sąd wyznaczył jeszcze jeden, całodzienny termin, na którym przesłuchanie Biereckiego ma być dokończone. Świadek ten ponownie ma stawić się w sądzie 21 kwietnia br.
W toczącym się od września 2023 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie procesie oskarżeni są m.in. byli szefowie i pracownicy Komisji Nadzoru Finansowego, którym zarzucono niedopełnienie obowiązków służbowych w sprawie nadzoru nad SKOK Wołomin.
Na ławie oskarżonych łącznie zasiada 11 osób. Poza przewodniczącym KNF w latach 2011-2016 Andrzejem Jakubiakiem, jest to m.in. Wojciech Kwaśniak - jego ówczesny zastępca. - Dbałem o to, aby zachowana była najwyższa staranność i profesjonalizm w działaniach wobec SKOK Wołomin. Jestem przekonany, że podczas tego procesu ja i moi współpracownicy zostaniemy oczyszczeni ze stawianych zarzutów – mówił na początku procesu Jakubiak.
Postępowanie wobec byłego kierownictwa KNF odbiło się szerokim echem przed kilkoma laty, w czasach rządów PiS. Jak wtedy informowała prokuratura, oskarżeni urzędnicy, nadzorując SKOK Wołomin w latach 2013-2014, mieli dopuścić się zaniedbań, które pozwoliły na kontynuowanie przestępczej działalności w tej kasie. Nieco wcześniej - jesienią 2012 r. - z mocy ustawy nadzór nad Kasami został przeniesiony do KNF. Łączna kwota wyłudzeń w związku z aferą SKOK Wołomin została oszacowana przez prokuraturę w późniejszym akcie oskarżenia dotyczącym całej afery na ponad 3 mld zł.
Ta sprawa jest bardzo bulwersująca i ma głębokie korzenie w polityce przez ostatnie kilkanaście lat w Polsce realizowanej przez partię pod nazwą Platforma Obywatelska
– ocenił na początku swych zeznań Bierecki.
Jak kontynuował „jeśli spojrzeć na kalendarz działań i zaniechań dotyczących afery SKOK Wołomin, można z całą pewnością powiedzieć, że wiąże się ona z kalendarzem wyborczym roku 2015”.
Ta afera była przygotowywana w celu wywołania skandalu, który miał przynieść korzyści rządzącej ówcześnie partii politycznej i jej przedstawicielom w podwójnych wyborach w roku 2015, prezydenckich i parlamentarnych
– ocenił Bierecki.
Zdaniem Biereckiego „jeżeli mamy mówić o przyczynach tego zdumiewającego zaniechania i dwuletniego przyglądania się, jak bezkarnie wyprowadzano pieniądze z Kasy Wołomin, to wynika to z nacisków politycznych i współpracy, którą obecni tutaj na sali oskarżeni podjęli z kierownictwem PO”.
Prokurator spytała o to, kiedy uchwalono ustawę przekazującą nadzór nad SKOK-ami do KNF. Świadek odpowiedział, że w 2009 r., zaś weszła ona w życie w 2012 r. – To co było powodem tego opóźnienia? – zapytała prokurator. Bierecki odpowiedział, że przepisy zaskarżył wnioskiem do TK prezydent Lech Kaczyński.
Pana zdaniem to opóźnienie też było przygotowaniem do tej afery, która miała wybuchnąć w 2015 r.?
– kontynuowała pytania prokurator, odnosząc się do prezydenckiego wniosku do TK.
Bierecki odparł, że „z całą pewnością nie, a ustawa była napisana w sposób skandaliczny i niekonstytucyjny”.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Będą ograniczenia dla dzieci w dostępie do chatbotów. Wiemy, co chce zmienić rząd w Londynie [SONDA]
Obajtek krytykuje Tuska za brak reakcji na wysokie ceny energii: wygasza tarcze, podnosi opłaty [SONDA]
Anna Dereszowska drżała o córkę na drugim końcu świata. „Nie jest bezpiecznym krajem” – wyznała szczerze
Najnowsze
HIT DNIA
ZIO: Trzeci medal Tomasiaka! Wraz z Wąskiem wywalczyli srebro
Trwa obława na nożownika w Zakopanem. Zaatakował kobietę, gdy wracała do domu
Anna Dereszowska drżała o córkę na drugim końcu świata. „Nie jest bezpiecznym krajem” – wyznała szczerze