Mer Lwowa grozi Kaczyńskiemu sądem. Morawiecki: proście o wybaczenie
Mer Lwowa Andrij Sadowy stwierdził, że istnieje możliwość skierowania sprawy do sądu przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prezes PiS zarzucił mu niespłacanie długów i określił go mianem banderowca.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński skrytykował obecność Andrija Sadowego na konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Szef największej partii opozycyjnej oświadczył, że mer Lwowa to „oczywisty banderowiec”, a ponadto człowiek, który „nie płaci polskiej firmie za wykonane już prace”.
Na tym nie zakończyły się gorzkie słowa względem strony ukraińskiej, ponieważ Kaczyński zapowiedział również zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego jako wyraz sprzeciwu wobec postawy ukraińskich elit.
Mer Lwowa Andrij Sawody stwierdził, że oskarżenia się bezpodstawne. Powiedział także, że „chyba czas zwrócić się do sądu”.
To z kolei sprowokowało do zabrania głosu Mateusza Morawieckiego, byłego premiera Zjednoczonej prawicy, który zamieścił krótki film na swoim X-ie. „Co to ma znaczyć” – pyta polityk.
Mer Lwowa straszy procesem sądowym Jarosława Kaczyńskiego, lidera Prawa i Sprawiedliwości, który w najtrudniejszym momencie wojny stał po stronie Ukrainy, a nie po stronie kalkulacji i tchórzostwa. To hańba, to jest skandal. Mer Lwowa powinien bardzo dobrze pamiętać, kto wtedy działał, a kto tylko mówił. Bez polskiej pomocy lwów mógłby dziś wyglądać zupełnie inaczej, kiedy Mer Lwowa sławi morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, kiedy broni symboli banderyzmu, uderza nie tylko w polską pamięć, uderza w relacje polsko-ukraińskie i robi dokładnie to, co jest na rękę Rosji – nie gryzł się w język Morawiecki.
Były premier powiedział także, kierują swoje słowa do strony ukraińskiej, że ta miała „szansę zachować się godnie i odpowiedzialnie”. Że mogła „odrzucić kult zbrodniarzy”.
Ten czas minął, dlatego mówię jasno. Nie będzie zgody na kult Bandery. Nie będzie zgody na obrażanie pamięci ofiar Wołynia. Mer Lwowa może zrobić tylko jeszcze jedną rzecz. Przeprosić i prosić o wybaczenie – skwitował Mateusz Morawiecki.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Dlaczego syn Fabijańskiego nie został ochrzczony? Aktor zabrał głos: „Nic na siłę”
Nadchodzą ekstremalne upały. „Solidarność” wstawia się za pracownikami handlu
Już blisko 600 osób nie żyje po trzęsieniu ziemi w Wenezueli [DRAMATYCZNE NAGRANIA]