W Ceucie strzelali do protestujących obywateli. Zajączkowska-Hernik oburzona
Niemal cztery tygodnie po kryzysie migracyjnym w Ceucie w hiszpańskiej eksklawie wciąż przebywają tysiące nielegalnych migrantów. Hiszpański rząd mierzy się z rosnącą presją ze strony opozycji i opinii publicznej, które domagają się odpowiedzi, czy masowego napływu można było uniknąć oraz czy granica została odpowiednio przygotowana na takie zagrożenie. Doszło nawet do sytuacji, kiedy to wojsko strzelało gumowymi kulami do protestujących obywateli. Sprawa oburzyła Ewę Zajączkowską-Hernik, europoseł Konfederacji.
Jak informują hiszpańskie media, funkcjonariusze odpowiedzialni za ochronę granicy mieli już na kilka tygodni przed kryzysem sygnalizować władzom, że coraz więcej osób próbuje przedostać się drogą morską do Ceuty. Wśród czynników zachęcających migrantów do podróży miały być m.in. komunikaty i apele rozpowszechniane w mediach społecznościowych.
W internecie pojawiły się również nagrania z protestów mieszkańców Ceuty i innych Hiszpanów, którzy wyrażają obawy związane z sytuacją bezpieczeństwa w związku z kryzysem migracyjnym.
Do sprawy odniosła się europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik, która na portalu X ostro skrytykowała działania hiszpańskich służb.
W Ceucie hiszpańskie służby strzelają gumowymi kulami do własnych obywateli protestujących przeciwko nielegalnym imigrantom. Nie strzelali do wdzierających się bezprawnie najeźdźców, za to otwierają ogień do Hiszpanów, którzy się temu sprzeciwiają! Wczoraj kilkanaście tysięcy ludzi protestowało przeciwko obecności imigrantów, którzy niszczą miasto, podpalają mienie i napadają na kobiety i dzieci – napisała.
W kolejnym wpisie Zajączkowska-Hernik zaatakowała hiszpański rząd i polityków popierających jego działania.
Lewicowe rządy wszystko stawiają na głowie i zawsze działają przeciwko własnemu narodowi! Czarzasty, Biejat i inne Biedronie dalej chcą stawiać rząd Sancheza za wzór?! To jest wróg bezpiecznej Europy, którego trzeba ekspresowo wyrzucić ze strefy Schengen – dodała europoseł.
Pod koniec lipca 2026 roku doszło do bezprecedensowego napływu migrantów z Maroka do hiszpańskiej eksklawy Ceuta. W ciągu kilkudziesięciu godzin granicę próbowały przekroczyć dziesiątki tysięcy osób. Szacunki dotyczące skali wydarzeń sięgają ponad 70 tys. migrantów, choć dokładna liczba jest przedmiotem rozbieżności.
Większość osób stosunkowo szybko wróciła do Maroka, jednak tysiące migrantów pozostały w Ceucie. Według różnych danych ich liczba wynosi obecnie od około 5 do nawet 10 tys., w tym znaczną grupę stanowią osoby niepełnoletnie. Miasto liczy około 84 tys. mieszkańców, dlatego tak duży napływ mocno obciążył lokalne służby, system pomocy i infrastrukturę.
Kryzys ma również tragiczny wymiar. Podczas masowej próby przedostania się z Maroka do Ceuty zginęły dziesiątki osób. Reuters informował o co najmniej 82 ofiarach po stronie hiszpańskiej i kolejnych 14 potwierdzonych przez Maroko. Rozpoczęto już pochówki niezidentyfikowanych migrantów.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X