Czarnek: cięcia badań diagnostycznych to wyrok śmierci dla wielu Polaków
Przemysław Czarnek gościł w sobotę w Kolbuszowej na Podkarpaciu. Swoje wystąpienie rozpoczął od słów, że dzisiejszy dzień jest piękny i trzyma Polaków w sadach, w polu czy w ogrodach. Kandydat na premiera mówił, że sam chętnie popracowałby w swoim ogrodzie, co uwielbia, ale wcześniej umówił się z sympatykami w Kolbuszowej. Niestety na tym zakończyły się miłe słowa kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera.
Deficyt, dziura budżetowa, bankructwo
Polityk płynnie przeszedł do spraw bieżących, a dokładnie do tego, do czego doprowadził finanse publiczne rząd Donalda Tuska.
Otóż, proszę państwa, ten rząd to jest bankructwo. Tusk równa się bankructwo. Rząd koalicji 13 grudnia równa się bankructwo. Proszę państwa, według oficjalnych danych Ministerstwa Finansów tylko przez pierwsze dwa miesiące tego roku, przez styczeń i luty, dziura budżetowa, deficyt finansów publicznych, to 48,5 mld złotych – alarmował Przemysław Czarnek.
Następnie polityk pokazał na planszy jak bardzo rządzący zadłużają obecnie Polskę, a jak wyglądało to podczas rządów prawicy. A wyglądało zgoła inaczej, zdecydowanie lepiej. Dodał, że deficyt wydatków państwa na ten rok sięgnie ponad 300 mld złotych.
Zwykły normalny Polak z tego nic nie ma, bo tu nie ma żadnych inwestycji. Wszystkie inwestycje rządowe skończyły się – podkreślił Przemysław Czarnek i dodał, że obecny rząd nie ma już żadnych środków na inwestycje.
Kandydat na premiera przypomniał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy nie brakowało pieniędzy na inwestycje samorządowe. Kiedy rządziła prawica Podkarpacie otrzymało w sumie 120 mld złotych. W tym momencie na sali rozległy się obfite brawa.
Nie chcę mi się na to patrzeć (wykresy na planszy – red.). Zabierzmy to. (…) Ten rząd to bankrut, Tusk to bankrut! – mówił podniesionym głosem były minister edukacji.
Polityk mówił, że skoro mamy tak gigantyczną dziurę budżetową, to znaczy, że nie będzie w najbliższym czasie żadnych inwestycji, a co za tym idzie – pracy dla firm.
Gość mieszkańców Kolbuszowej mówił także o tym, że ponownie rośnie bezrobocie.
Głównie dotyka to młodych pracowników, którzy znowu zaczynają się oglądać gdzieś za wyjazdem za granicę. Dotyka to także każdego, kto jest już na emeryturze czy wykonuje jakieś inne zawody – mówił Przemysław Czarnek.
Odniósł się także do informacji sprzed kilku dni. Wtedy okazało się, że obecny premier wezwał do siebie minister zdrowia i szefa NFZ. A w trakcie spotkania dostali polecenie, aby totalnie ograniczyć wydatki na podstawowe badania diagnostyczne: rezonansu, kolonoskopii, tomografu, rezonansu, gastroskopii.
To po to myśmy odtwarzali szpitale, rozbudowywali szpitale i wyposażali (…), żeby zwykły Polak, który źle się czuje, nie mógł być zdiagnozowany? Brak badań (…) to jest wyrok śmierci dla wielu ludzi. Wyrok śmierci, który daje ten rząd-bankrut wielu Polakom! – grzmiał prof. Czarnek.
Pełny zapis spotkania z mieszkańcami Kolbuszowej dostępny w serwisie YouTube lub nad materiałem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X