Burmistrz Ursynowa bezpieczny. Koledzy nie pozwolili go odwołać
Rada Dzielnicy Ursynów nie odwołała burmistrza Roberta Kempy. Wniosek w tej sprawie nie uzyskał wymaganej większości, ponieważ radni Koalicji Obywatelskiej opowiedzieli się przeciw jego odwołaniu.
Kempa pozostanie na stanowisku, choć wcześniej został odwołany z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Warszawskiego Szpitala Południowego. Decyzję tę podjęto po ujawnieniu szeregu nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania placówki.
Za odwołaniem burmistrza głosowało dziewięciu radnych, natomiast przeciw było szesnastu. Głosowanie odbyło się po trwającej ponad sześć godzin nadzwyczajnej sesji Rady Dzielnicy Ursynów.
Co wydarzyło się w Południowym?
Afera wokół szpitala wybuchła po ujawnieniu informacji o wysokich zarobkach koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Dawida Kacprzyka, który w 2025 roku miał otrzymać około 1,6 mln zł wynagrodzenia. W kolejnych tygodniach pojawiały się następne doniesienia dotyczące m.in. rozliczania dyżurów, funkcjonowania tzw. saloniku VIP oraz zastrzeżeń związanych z działalnością prosektorium. W reakcji na te wydarzenia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał zarząd placówki, rozwiązał radę nadzorczą – w której zasiadał również Robert Kempa – oraz zapowiedział wycofanie polityków z rad nadzorczych miejskich szpitali. Stanowiska straciły także zastępczynie Trzaskowskiego: Aldona Machnowska-Góra i Renata Kaznowska.
Burmistrz: o niczym nie wiedziałem
Podczas sesji 25 czerwca radni dopytywali burmistrza o jego wiedzę na temat działalności szpitala, wynagrodzeń lekarzy oraz informacji o leczeniu wybranych pacjentów poza obowiązującą kolejnością. Kempa tłumaczył, że rada nadzorcza nie miała dostępu do indywidualnych umów ani danych dotyczących wynagrodzeń pracowników. Zapewniał również, że nie wiedział o istnieniu tzw. saloniku VIP i nigdy nie korzystał z usług Szpitalnego Oddziału Ratunkowego tej placówki.
Po zakończeniu tamtej sesji radny Projektu Ursynów Łukasz Błaszczyk ocenił, że z wyjaśnień burmistrza wynika jedynie, iż jako przewodniczący rady nadzorczej przez kilkanaście miesięcy nie miał wiedzy o nieprawidłowościach ani realnego wpływu na funkcjonowanie szpitala. Tego samego dnia radni Projektu Ursynów złożyli formalny wniosek o odwołanie Kempy.
Radni Koalicji Obywatelskiej od początku sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu. Przewodniczący klubu KO Tomasz Sieradz argumentował, że nie ma podstaw do odwołania burmistrza, który – jego zdaniem – właściwie wykonuje swoje obowiązki. Podkreślał również, że w ciągu ostatnich pięciu lat Kempa pozyskał dla Ursynowa około 120 mln zł zewnętrznego finansowania. Zaznaczał także, że rada nadzorcza nie odpowiada za indywidualne decyzje zarządu szpitala ani działania jego pracowników.
Sam Robert Kempa ponownie przekonywał, że rada nadzorcza nie miała wglądu w wysokość wynagrodzeń poszczególnych lekarzy. Porównywał tę sytuację do funkcjonowania urzędu dzielnicy, wskazując, że radni również nie znają zarobków konkretnych urzędników. Dodał także, że gdy ordynator Emil Jędrzejewski miał zgłaszać nieprawidłowości w szpitalu, on sam nie był jeszcze członkiem rady nadzorczej placówki.
Źródło: Republika, dorzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Jest wyrok za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie nastolatki!
Przesłuchanie kandydatów na RPO, ale... bez pytań. Borowski: taka demokracja walcząca
Mioduski prezydentem FIFA? Prezes Legii wśród potencjalnych rywali Infantino