Spiski i próby rozbicia PiS trwały od dawna? Bochenek potwierdził!
"To, co jest właśnie najważniejsze, należy to mieć z tyłu głowy, bo dzisiaj niestety bardzo wielu członków tego stowarzyszenia, spiskujących przez wiele tygodni w ukryciu, przyjmuje takie fałszywe pozy, że oni chcą być w Prawie i Sprawiedliwości" - powiedział na naszej antenie Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
W samo południe prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił krótkie oświadczenie, w którym poinformował co dalej. Jak przypominamy, do czwartku parlamentarzyści PiS mieli czas na podpisanie oświadczeń dotyczących nieuczestniczenia w organizacjach o charakterze politycznym. Z przekazanych przez prezes partii informacji wynika, że na taki ruch nie zdecydowało się ponad 30 posłów. Dlatego - nie będą oni dłużej członkami ugrupowania.
Na tym jednak nie koniec. O godz. 14:00 ma odbyć się konferencja z udziałem drugiej strony sporu, czyli Mateusza Morawieckiego.
Bochenek: ci posłowie nie są już w PiS
Po południu z Ewą Bugałą rozmawiał na naszej antenie Rafał Bochenek, rzecznik PiS. Potwierdził on, że grupa parlamentarzystów, o której mówił dziś Jarosław Kaczyński, nie jest już w strukturach ugrupowania.
Jego zdaniem, wszystko to, co można było zaobserwować na przestrzeni ostatnich dni, było "próbą robienia mętliku w głowie ludziom, nie tylko widzom, nie tylko sympatykom Prawa i Sprawiedliwości, ale przede wszystkim członkom stowarzyszenia, którzy dzisiaj znaleźli się poza Prawem i Sprawiedliwością".
Bochenek przyznał wprost, że posłowie "znaleźli się poza partią, na skutek tego, że nie złożyli oświadczenia o przynależności do partii i zrezygnowania automatycznego z działalności w stowarzyszeniu Rozwój Plus".
Nie oszczędzał też samego byłego premiera, krytycznie odnosząc się do stowarzyszenia pod jego przywództwem."Wbrew temu, że stowarzyszenie nazywa się Stowarzyszeniem Rozwój Plus, to nie jest Stowarzyszenie "Rozwój Plus", tylko "Rozbój Plus"".
"A tak naprawdę rozbój na polskiej prawicy, niszczenie dorobku kilkudziesięciu lat pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, setek tysięcy ludzi, braci Kaczyńskich, którzy tworzyli to środowisko patriotyczne, oparte o takie wartości jak wolność, suwerenność, rozwój naszego kraju, ambitne projekty prorozwojowe, partię prawdziwą propolską, budowaną na przestrzeni tych lat. I ktoś nagle próbuje ten dorobek Prawa i Sprawiedliwości przypisać do siebie".
[Mateusz Morawiecki] zapomina, bo kieruje się oczywiście osobistymi ambicjami, że premierem został dzięki decyzji pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby nie wsparcie całego środowiska, gdyby nie praca setek tysięcy ludzi, premier Morawiecki nie byłby nim nigdy
To nie jest tak, że można ten dorobek w jakiś sposób sobie zawłaszczyć. To jest dorobek całego środowiska i o tym mówi nasz lider, pan premier Jarosław Kaczyński. Dziwię się, że dzisiaj padają niestety tak ostre słowa z ust, niesprawiedliwe słowa uważam z ust pana Mateusza Morawieckiego i tego grona wąskiego spiskowców, które kuluarowo próbowało rozhermetyzować tak naprawdę nasze środowisko"
– dodał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X