Awantura na stacji paliw w Wałbrzychu. Komendant policji nadal pełni obowiązki
Awantura na stacji paliw w Wałbrzychu nabiera nowych wymiarów. W zajściu, które zostało nagrane i trafiło do internetu, mieli uczestniczyć czynni funkcjonariusze policji. Wśród nich – według ustaleń medialnych – komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Mimo kontrowersji nadal wykonuje on swoje obowiązki.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem, 31 sierpnia, na jednej ze stacji paliw w Wałbrzychu. Tego dnia na stacjach w całej Polsce panował wzmożony ruch związany z końcem obowiązywania programu obniżającego ceny paliw. W wielu miejscach kierowcy ustawiali się w długich kolejkach.
Na jednej ze stacji doszło do konfliktu między kierowcami. Zarejestrowane nagranie pokazuje szarpaninę dwóch mężczyzn. W pewnym momencie do zajścia włączyła się kobieta próbująca ich rozdzielić. Następnie pojawił się kolejny mężczyzna, który użył pałki teleskopowej wobec jednego z uczestników.
Wśród uczestników mieli być policjanci
Sprawa stała się głośna po ustaleniach dziennikarzy, według których w zajściu uczestniczyli czynni funkcjonariusze. Jednym z nich miał być komendant jeleniogórskiej policji, nadinsp. Krzysztof Lewandowski. Mężczyzna, który na nagraniu używa pałki teleskopowej, miał natomiast być policjantem z komisariatu w Głuszycy.
Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu potwierdziła wcześniej, że w zdarzeniu uczestniczyli policjanci, w tym funkcjonariusz pełniący funkcję kierowniczą. Jednocześnie podkreślono, że nagranie dostępne w internecie przedstawia jedynie fragment całej sytuacji i konieczne jest jej szczegółowe wyjaśnienie.
Osobnym wątkiem jest zachowanie funkcjonariusza, który miał interweniować już po zakończeniu służby. Według wałbrzyskiej policji zauważył on szarpaninę i uznał, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Miał użyć znajdującej się na jego wyposażeniu pałki służbowej, a następnie wezwać na miejsce umundurowany patrol.
Rzecznik wałbrzyskiej policji przekazał, że funkcjonariusz posiadał uprawnienia do używania tego środka przymusu bezpośredniego. Jednocześnie zaznaczył, że prowadzone będą czynności wyjaśniające dotyczące prawidłowości jego użycia. Postępowanie ma pozwolić ustalić dokładny przebieg awantury oraz odpowiedzialność poszczególnych osób.
Źródło: Republika, niezalezna.niezalezna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Awantura na stacji paliw w Wałbrzychu. Komendant policji nadal pełni obowiązki
Religia na skraju planu lekcji. Rodzice i katecheci wskazują na negatywne skutki zmian
To już pewne. Morawiecki wskazał kandydata klubu Rozwój Plus na wicemarszałka Sejmu