Dlaczego Kijów celuje w imperium Tatiany Kim – najbogatszej kobiety Rosji?
W miniony weekend setki ukraińskich dronów zaatakowały infrastrukturę Wildberries – największego rosyjskiego marketplace’u internetowego. Kijów nie celuje tylko w imperium Tatiany Kim, najbogatszej kobiety Rosji (majątek szacowany na ok. 7–8 mld dolarów), lecz w strategiczne ogniwo rosyjskiej gospodarki wojennej. Platforma, nazywana „rosyjskim Amazonem”, odgrywa kluczową rolę w logistyce, rekrutacji i dystrybucji sprzętu wojskowego.
W nocy z 17 na 18 sierpnia 2026 r. rosyjskie władze poinformowały o masowym ataku ukraińskich dronów na region Moskwy – według różnych relacji wystartowało ich kilkaset (m.in. 600–637). Jednym z celów był magazyn Wildberries. To kolejny cios w firmę Tatiany Kim (wcześniej Bakalchuk), byłej nauczycielki angielskiego, która zbudowała największą platformę e-commerce w Rosji.
Tatiana Kim urodziła się 16 października 1975 r. w Groznym (Czeczenia) w rodzinie o korzeniach sowiecko-koreańskich. Ukończyła filologię na Uniwersytecie Moskiewskim. W 2004 r., będąc na urlopie macierzyńskim, zaczęła z mieszkania w Moskwie odsprzedawać ubrania z niemieckich katalogów Otto i Quelle. Razem z ówczesnym mężem, informatykiem Władisławem Bakalczukiem, stworzyła Wildberries. Dziś platforma obsługuje dziesiątki milionów zamówień dziennie i generuje miliardy euro obrotów. Forbes szacuje majątek Kim na ok. 7,4–8,1 mld dolarów – jest najbogatszą kobietą w Rosji.
Dla Kremla Kim to „idealny oligarcha”: bardzo bogata, wpływowa i lojalna. Po wycofaniu się zachodnich marek sportowych (Nike, Adidas) Wildberries stał się oficjalnym dostawcą koszulek i partnerem klubów takich jak CSKA Moskwa, Zenit Petersburg czy Spartak Moskwa. Firma przeorientowała się na Chiny i nawet rynek północnokoreański.
W 2024 r. doszło do dramatycznego konfliktu z byłym mężem. Bakalczuk sprzeciwiał się fuzji z mniejszą grupą Russ (operacja, według obserwatorów, wymuszona przez Kreml w celu zwiększenia kontroli). Pojawił się w siedzibie firmy z uzbrojonymi Czeczenami – doszło do strzelaniny, w której zginęli ochroniarze. Bakalczuk trafił do więzienia, a Kim przeprowadziła fuzję i wróciła do nazwiska panieńskiego.
Firma jest zarządzana twardą ręką: pracownicy ponoszą wysokie kary za błędy, przechodzą upokarzające rewizje osobiste. Po wielkim pożarze magazynu w Petersburgu w styczniu 2024 r. Kim uniknęła odpowiedzialności.
Ukraińskie ataki na Wildberries (trwające systematycznie od lipca 2026 r.) mają kilka celów. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił wcześniej o „przeniesieniu wojny do zwykłego Rosjanina”. Gdy nawet nauczyciele i informatycy z przedmieść Moskwy czy Petersburga nie dostają paczek, ma to uświadomić Rosjanom realność konfliktu.
Kluczowe są jednak powody militarne i gospodarcze. Według Ukrainy centra logistyczne Wildberries służą do dystrybucji sankcjonowanych komponentów do dronów i sprzętu nawigacyjnego. Na platformie dostępne są kamizelki kuloodporne, hełmy, drony, noktowizory, generatory i światłowody. Magazyny wykorzystywano także do rekrutacji pracowników na front.
Firma jest mocno zadłużona – szacunki mówią o ok. 13 mld euro zobowiązań, z czego ponad 5 mld euro wobec państwowego banku VTB, jednego z filarów finansowania rosyjskiej gospodarki wojennej. Spalenie magazynów szybciej niż ich odbudowa i stagnacja obrotów mogą utrudnić spłatę kredytów. Jeśli Wildberries się zachwieje, pociągnie za sobą problemy banku państwowego.
Kreml sugerował już możliwość nadzwyczajnej pomocy finansowej, ulg podatkowych lub subwencji, by ochronić setki tysięcy drobnych sprzedawców działających przez platformę. Takie zastrzyki kapitału uszczuplają budżet przeznaczony na wojnę w Ukrainie.
Ataki na Wildberries to element szerszej strategii Kijowa: uderzenie nie tylko w infrastrukturę wojskową, ale także w morale i gospodarkę cywilną Rosji, pokazujące, że wojna dociera do codziennego życia Rosjan.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Z kominiarką na głowie i bronią w ręku napadł na dwa sklepy
Podejrzany o udział w wysadzeniu Nord Stream 2 zatrzymany w Chorwacji. Gmyz o żądaniach Niemiec: "Obawiam się, że Chorwaci będą bardziej ulegli"
„Kawał bydlaka”. Kraskowski ostro o prokuratorze i nowym podejrzanym