Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
13:24 Tatry słowackie: Polak utknął na noc pod Gerlachem; wszedł na szczyt mimo zamknięcia szlaków
13:22 Polska: Surowsza kara za atak nożem w szkole w Kadzidle; oskarżony skazany na 18 lat więzienia
13:17 Pomorskie: Mieszkańcy pięciu miejscowości bez wody zdatnej do picia; odwołano zajęcia w szkole
12:06 Polska: We wtorek ceny maksymalne paliw na stacjach będą niższe niż w poniedziałek
11:18 Politycy PiS: minister Kierwiński powinien podać się do dymisji, bo nie panuje nad służbami
10:12 Świat: Ceny gazu w Europie mocniej spadają na początku nowego tygodnia
10:00 Szef BBN: prezydent oczekuje wyjaśnień ws. interwencji służb w mieszkaniu jego matki
09:40 Ukraina: cztery osoby zabite i 34 ranne w wyniku rosyjskich ataków
08:42 Ciechocinek: Referendum ws. odwołania burmistrza nieważne; frekwencja za niska o 28 osób
07:41 Polska: Aleksander Miszalski odwołany z urzędu prezydenta miasta Krakowa
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 Sala "Wieczernik" Chełmskie Centrum Ewangelizacji ul. Lubelska 2, 22-100 Chełm
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zaprasza na mszę św. w intencji śp. Rotmistrza Pileckiego, 25 maja, godz.17:00, Kościół Narodzenia Pańskiego, al. Wolności 35. Po mszy św. złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystości upamiętniające 78 rocznicę zamordowania Rtm. Witolda Pileckiego. 25 maja, godz. 17:00 Msza Św. Kościół pw. Zwiastowania NMP w Białymstoku ul. Chętnika 80
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają mieszkańców województwa podlaskiego na protest przeciwko paktowi migracyjnemu - 26 maja (wtorek), Urząd Marszałkowski w Białymstoku, ul. Wyszyńskiego 1, o godz. 9:00
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zaprasza na spotkanie z Bogdanem Święczkowskim - prezesem Trybunału Konstytucyjnego pt. "Trybunał Konstytucyjny w czasach "demokracji" walczącej, 28 maja godz. 17:00, sala Akwen, ul Wały Piastowskie 24, Gdańsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Wyszkowie zaprasza na spotkanie z europosłem Danielem Obajtkiem i posłem Danielem Milewskim - piątek, 29 maja, godz. 18:00, Biblioteka, ul. Gen. J. Sowińskiego 80, Wyszków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z posłami na Sejm: Jackiem Sasinem oraz Michałem Kowalskim - 30 maja, godz. 15.00. Zespół Szkół Ogólnokształcących, ul. Gdańska 57
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa

Po Hucie Pieniackiej nie został ślad

Źródło: Polska Zbrojna

28 lutego 1944 roku ukraińscy żołnierze pułku SS wspierani przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii i członków paramilitarnego oddziału ukraińskich nacjonalistów wymordowali większość mieszkańców Huty Pieniackiej, nieistniejącej już dziś wsi w obwodzie lwowskim. Zamordowano około 850 Polaków. Wieś została zrównana z ziemią - pisze Anna Dąbrowska na portalu Polska Zbrojna.

– Zaczęło się o piątej albo szóstej rano. Rozległy się strzały, krzyki, w górę wystrzeliły rakiety – opowiada podczas spotkań rocznicowych Franciszek Bąkowski, jeden z byłych mieszkańców Huty Pieniackie, ocalały z pogromu wsi w 1944 r.

Przed II wojną Huta leżąca na terenie Galicji, między Złoczowem a Brodami (dziś Ukraina), liczyła 172 gospodarstwa. Był tam kościół, szkoła i świetlica. W lutym 1944 roku we wsi mieszkało ok. 1000 osób, w tym Polacy, którzy uciekli z innych miejscowości (m.in. z Wołynia) w obawie przed morderstwami dokonywanymi tam od 1943 r. przez nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

– W obawie przed napadami mieszkańcy Huty zorganizowali samoobronę, na czele której stanął Kazimierz Wojciechowski – mówi dr Grzegorz Tracki, historyk II wojny światowej z Krakowa. Na początku 1944 roku we wsi przez pewien czas stacjonował oddział radzieckich partyzantów. Po jego odejściu, 23 lutego, pojawił się koło Huty patrol policyjny z SS „Galizien”. Doszło do potyczki z oddziałem samoobrony przekonanym, że zaatakowała ich bojówka UPA. Zginęło dwóch napastników.

Cztery dni później do wsi dotarła informacja od łącznika Armii Krajowej, że szykuje się niemiecki atak na miejscowość. Radzono, żeby oddział samoobrony unikał walki i najlepiej, aby uzbrojeni mężczyźni skryli się w lesie. – Oddanie wsi bez walki miało dać nadzieję na jej ocalenie i uniknięcie pacyfikacji – wyjaśnia historyk. Część osób z samoobrony posłuchała tych zaleceń.

Palili żywcem

Rankiem 28 lutego wieś otoczył ok. 200-osobowy oddział złożony z Niemców i Ukraińców. Według ustaleń śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej byli to ukraińscy ochotnicy ze stacjonującego w Brodach 4 pułku policji SS z Dywizji SS Freiwilligen „Galizien", przemianowanej później na 14 Dywizję SS „Galizien”. Dowodził nimi niemiecki kapitan. Policjantów wspierał oddział UPA, najprawdopodobniej sotnia Dmytra Karpenki „Jastruba”, członkowie paramilitarnego oddziału ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego oraz Ukraińcy z okolicznych miejscowości.

Na sygnał z rakietnicy wieś została ostrzelana, potem napastnicy wkroczyli do wioski, przeszukiwali budynki, wyciągali z nich ludzi i pędzili do kościoła. Tych, którzy uciekali od razu rozstrzeliwano. „Samoobrona nie była w stanie stawić im oporu” – mówi dr Tracki.

Po południu zaczęto wyprowadzać ludzi grupami z kościoła do stodół i szop. Najpierw budynki z ludźmi w środku ostrzelano, a następnie podpalano. Próbujących uciekać mordowano. W kościele ukraiński esesman rozdeptał dopiero co narodzone niemowlę i zabił chcące je ratować matkę i akuszerkę. Pod kościołem zginął też dowódca samoobrony Wojciechowski. Pobito go, oblano benzyną i podpalono. Kiedy rodzinę Bąkowskich zabierano do kościoła, matka kazała dwóm najmłodszym synom: 7-letniemu Frankowi i 10-letniemu Kazikowi iść do sąsiadki. – Przyszedł tam żołnierz w niemieckim mundurze mówiący po polsku, chyba Ślązak i powiedział, żebyśmy się schowali. Poszliśmy za dom i ukryliśmy się w kopcach po ziemniakach. Przeleżeliśmy tam cały dzień, słyszeliśmy strzały, krzyki. Uciekliśmy, jak się uspokoiło – wspomina Franciszek Bąkowski.

Za żołnierzami weszli do wsi Ukraińcy z pobliskich wiosek, którzy grabili opustoszałe chałupy i podpalali zabudowania. Pacyfikacja zakończyła się około 17.00. Esesmani i banderowcy opuścili wieś.

Ocaleli z masakry

Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, podczas pogromu w Hucie Pieniackiej zostało zamordowanych około 850 osób: mężczyzn, kobiet i dzieci. Wieś została zrównana z ziemią.

Masakry uniknęło zaledwie 161 osób. Byli wśród nich członkowie samoobrony, którzy w przeddzień schronili się w lesie, osoby, którym udało się uciec z pogromu oraz grupy, które ukryły się w piwnicy lub na wieży kościelnej. Ocalała też grupa 8–10 dziewcząt, które wydostały się z podpalonej stodoły. Wśród nich była m.in. 13-letnia Stefcia, siostra pana Franciszka. W masakrze Bąkowski stracił rodziców, starszego brata Józka, dziadka i kuzynów.

Dzisiaj po wsi nie ma śladu. Na jej miejscu stoi odsłonięty w 2005 r. pomnik upamiętniający ludobójstwo. Na monumencie wyryto 580 nazwisk. Tyle ofiar udało się do tej pory zidentyfikować. „Zbrodnia w Hucie Pieniackiej jest porażającym świadectwem tego, co w istocie oznaczała ówczesna akcja antypolska, będąca niczym innym jak ludobójczą czystką etniczną” – stwierdził prezydent Andrzej Duda podczas zeszłorocznych obchodów rocznicowych pogromu.

polska-zbrojna.pl