Dom za Teatrem Polskim. Sewerynów 8 pamięta wojnę
Kilkaset metrów od Krakowskiego Przedmieścia, za Teatrem Polskim, stoi niepozorny budynek przy Sewerynów 8. Mało kto tam zagląda. Jego mury pamiętają jednak obronę Warszawy we wrześniu 1939 roku, okupację i Powstanie Warszawskie.
W dniu 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej warto przypomnieć historię ludzi, którzy pomagali walczącemu miastu poza pierwszą linią: organizacji społecznych, kobiet i młodych dziewcząt.
A pośród nich Stowarzyszenie Opieka nad Dziewczętami pw. św. Józefa. Organizacja ta powstała w Warszawie w 1919 roku. Stowarzyszenie pomagało dziewczętom z ubogich rodzin i sierotom, prowadziło szkoły, internaty, kursy zawodowe i stołówki. Uczyło krawiectwa, gotowania i przygotowywało do samodzielnego życia. W Warszawie działały dwa ważne domy Stowarzyszenia: przy Sewerynów 8 na Powiślu i przy Teresińskiej 9 na Dolnym Mokotowie.
We wrześniu 1939 roku mieszkanki obu placówek zaczęły służyć obronie miasta. Przy Teresińskiej gotowano dla ponad stu żołnierzy i urządzono ambulatorium dla rannych. Przy Sewerynowie powstał magazyn żywności i miejsce opieki nad rannymi. Według zachowanych relacji przygotowywano w szczytowym okresie nawet około tysiąca porcji posiłków.
W czasie okupacji mieszkanki domów warszawskich opiekowały się wysiedlonymi, organizowały paczki żywnościowe do obozów koncentracyjnych, wydawały tanie obiady dla ubogich. Podczas Powstania Warszawskiego Sewerynów 8 znalazł się na zapleczu zgrupowania „Krybar”. Działał tu punkt sanitarny, opatrywano rannych, przygotowywano żywność i pomagano cywilom. Gdy brakowało materiałów opatrunkowych, bandaże robiono z prześcieradeł.
Podczas niemieckiego ataku z budynku wyprowadzono kilkaset osób. Wśród nich było około czterdziestu żołnierzy Armii Krajowej. Ich broń i opaski zdążono ukryć w piwnicach domu. Niemcy w obawie przed powstańczym kontratakiem nie dotarli do naszych przebywających w punkcie sanitarnym.
W tym samym czasie dom przy Teresińskiej stał się schronieniem dla mieszkańców Dolnego Mokotowa. Pod koniec sierpnia przebywało tam około 500 osób. W pierwszych tygodniach powstania powstańcy przychodzili odpocząć, zjeść i zmienić ubranie. Opatrywano rannych, szyto worki na amunicję i pomagano przy ściąganiu alianckich zrzutach. We połowie wrześniu wszystkich mieszkańców domu wypędzono, a budynek podpalono. Ta historia pokazuje wojnę widzianą także z kuchni, ambulatorium i piwnicy. Ktoś gotował dla żołnierzy. Ktoś opatrywał rannych. Ktoś ukrywał broń. Ktoś otwierał drzwi ludziom, którzy właśnie stracili dom.
Dziś tradycję tej działalności kontynuuje Stowarzyszenie Pomocy Dziewczętom im. Eleonory Motylowskiej. Jego siedziba nadal znajduje się przy Sewerynów 8, a przy Teresińskiej 9 działa Dom Eleonory, oferujący młodym kobietom bezpieczne miejsce do życia i pomoc w usamodzielnieniu. Patronka Stowarzyszenia, Eleonora Motylowska, już na przełomie XIX i XX wieku organizowała pomoc dla dziewcząt i kobiet, tworzyła kursy zawodowe, schroniska i pośrednictwo pracy. A co ważnie uczyła przygotowania do starości i choroby, zachęcając do składek na przyszłość (książeczek oszczędnościowych).
Ponad sto lat później dwa warszawskie adresy nadal łączy ta sama historia. Sewerynów 8 i Teresińska 9. Domy, które pomagały kobietom przed wojną, ratowały ludzi podczas wojny i nadal służą im dzisiaj.
Źródło: Biuro Prasowe Stowarzyszenia Pomocy Dziewczętom, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Radna KO nie odważyła się iść do sądu. Zawarła ugodę i wpłaciła darowiznę
Trump nie wyklucza zmiany stanowiska w sprawie Falklandów
Niemcy i Francja chcą zniesienia jednomyślności w unijnej polityce zagranicznej. Kolejny krok do centralizacji władzy