Branża turystyczna w Meksyku wystawia mundialowi cenzurkę
Mundial przyniósł Meksykowi nawet 50 mld pesos (ponad 10 mld zł) dodatkowych wpływów, czyli kwotę zbliżoną do wcześniejszych prognoz. Obłożenie hoteli osiągnęło 80–90 proc. w dniach meczowych, a turyści wydawali średnio o 20 proc. więcej niż w typowym sezonie wakacyjnym.
Ostatni mecz mundialu na meksykańskim stadionie rozegrano w niedzielę, 5 lipca, kiedy to Anglia w 1/8 finału wyeliminowała z gry gospodarzy. Teraz w kraju trwa podsumowywanie ekonomicznych efektów turnieju.
Według meksykańskiej Konfederacji Narodowych Izb Handlu, Usług i Turystyki (CONCANACO SERVYTUR) wpływy wygenerowane dotychczas w miastach-gospodarzach wynoszą 45–50 mld pesos, nie licząc przychodów ze sprzedaży biletów. Jak podkreślił podczas środowej konferencji prasowej prezes organizacji Octavio de la Torre, oznacza to, że przedturniejowe prognozy zakładające łączne wpływy na poziomie 65 mld pesos w skali całego kraju pozostają realne do osiągnięcia.
Z szacowanych 50 mld pesos największą część wpływów – ok. 20 mld pesos – wygenerowała turystyka w stolicy, gdzie rozegrano pięć z trzynastu spotkań zaplanowanych w Meksyku, w tym mecz otwarcia. Guadalajara i Monterrey, dwa pozostałe miasta-gospodarze, odnotowały odpowiednio ok. 10 mld i 5 mld pesos wpływów z turystyki. Pozostałe 15 mld pesos pochodziło ze zwiększonej konsumpcji samych Meksykanów, którzy podczas mundialu wydawali więcej m.in. na żywność i napoje podczas oglądania meczów.
Jak podają meksykańskie media, rozczarowani są jednak przedsiębiorcy z nadmorskich kurortów, którzy również liczyli, że mundial przełoży się na wzrost ruchu turystycznego.
W takich miejscach jak Cancun, Los Cabos i Acapulco spodziewano się napływu dużej liczby turystów. W rzeczywistości jednak tak się nie stało. Odnotowaliśmy wprawdzie ok. 20-procentowy wzrost obłożenia, ale nie zmienia to ogólnego obrazu sytuacji – powiedział w rozmowie dla Uno TV Ismael Rivera Cruces z Krajowego Sojuszu Drobnych Handlowców (ANPEC).
Podkreślił, że rozczarowanie jest tym większe, iż w oczekiwaniu na większy napływ turystów przedsiębiorcy zainwestowali znaczne środki w promocję, przygotowanie specjalnych ofert oraz dodatkowy personel.
Jak zaznaczył de la Torre, ważnym źródłem dodatkowych wpływów dla lokalnej gospodarki były strefy kibica. W samym mieście Meksyk funkcjonowało ich 18, w tym największa zlokalizowana na głównym placu miasta Zocalo – gromadząca dziennie średnio ponad 80 tys. kibiców. Według szacunków wydarzenia organizowane w strefach kibica wygenerowały dla stolicy ok. 2 mld pesos.
Wielu restauratorów z okolic Zocalo skarżyło się jednak, że ich przychody były znacznie niższe od oczekiwanych. Wśród przyczyn wymieniali trwające w centrum miasta protesty związku zawodowego nauczycieli, który rozbił tam obozowiska, a także zamknięcie części ulic oraz ogrodzenie stref kibica i ograniczenie dostępu do nich. Dodatkowym problemem były według nich restrykcje narzucone przez FIFA dotyczące wykorzystywania motywów mistrzostw świata. Stało się tak mimo wcześniejszych zachęt władz miasta, by przedsiębiorcy dekorowali swoje lokale w nawiązaniu do mundialu. Restauratorzy zwracali również uwagę na opłaty licencyjne za publiczne transmitowanie meczów, które musieli ponosić właściciele lokali organizujących wspólne oglądanie spotkań turnieju.
Piłkarskie mistrzostwa świata przełożyły się nie tylko na wyniki branży turystycznej, ale również na codzienne wydatki mieszkańców.
Według naszych szacunków meksykańskie rodziny zwiększyły wydatki na żywność, napoje i produkty kupowane na wspólne oglądanie meczów reprezentacji o ok. 10 proc. Dane te potwierdzają, że wielkie wydarzenia sportowe mogą stać się ważnym impulsem rozwojowym dla lokalnych gospodarek – przekazał de la Torre.
Rozpoczęte 11 czerwca mistrzostwa świata w piłce nożnej zakończą się 19 lipca. Po raz pierwszy w historii turniej organizują trzy kraje: Meksyk, Kanada i Stany Zjednoczone. W Meksyku, który samodzielnie organizował mundial w 1970 i 1986 r., mecze odbyły się w stolicy kraju, Guadalajarze i Monterrey. Stadion Azteca w mieście Meksyk był dotychczas najpopularniejszym obiektem turnieju – mecze obejrzało tam ponad 400 tys. kibiców.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X