Dziś jubileusz urodzin Andrzeja Seweryna. Życzenia złożył mu prezydent Andrzej Duda
„Z okazji jubileuszu 75. rocznicy Pańskich urodzin proszę przyjąć najlepsze gratulacje i życzenia wszelkiej pomyślności. Składam wyrazy wielkiego uznania dla Pańskiego dorobku artystycznego. W imieniu Rzeczypospolitej dziękuję Panu za ogromnie cenny wkład w dokonania polskiego teatru i kina oraz za wspaniałe rozsławianie kultury polskiej w świecie” – napisał prezydent.
Andrzej Seweryn jest aktorem teatralnym i filmowym, reżyserem teatralnym, dyrektorem naczelnym Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Przez Gustawa Holoubka, Tadeusza Łomnickiego i Zbigniewa Zapasiewicza został uznany za jednego z trzech największych polskich aktorów dramatycznych po 1965 r.
Na małym ekranie pojawiał się w serialach „Noce i dnie”, „Polskie drogi”, „Rodzina Połanieckich”. Prawdziwą popularność przyniosły mu spektakle Teatru Telewizji : tytułowy „Ruy Blas” wg Hugo w reż. Ludwika René i Willy w „Niemcach” Kruczkowskiego w reż. Jana Świderskiego. Za rolę w „Dyrygencie” został nagrodzony na Festiwalu w Berlinie laurem Srebrnego Niedźwiedzia.
„Kiedy w trakcie Pana pobytu we Francji wprowadzony został w Polsce stan wojenny, zdecydował się Pan podjąć niezmiernie trudne wyzwanie zawodowe i życiowe. Pokonując bariery języka i tradycji paryskiej sceny, stał się Pan znaczącym aktorem, docenianym przez czołowe osobistości tamtejszego środowiska kulturalnego. Jako jeden z nielicznych cudzoziemców został Pan członkiem zespołu Comédie-Française. Zagrał Pan na deskach francuskiego teatru wiele głównych ról z klasycznego repertuaru światowego; zasłynął Pan również jako znakomity reżyser teatralny. Ma Pan wiele osiągnięć w kinie francuskim, zyskał Pan też uznanie jako wykładowca uczelni teatralnych” – przypomniał prezydent Andrzej Duda.
Najnowsze
Wrócą limity na operacje zaćmy? Cięcia mogą dotknąć pacjentów już w tym roku
Nowacka i jej „polscy naziści” znowu na wokandzie. Sąd rozpozna zażalenie
Są zarzuty ws. śmiertelnego postrzelenia Antoniego Browarczyka sprzed 45 lat. "Zbrodnie okresu PRL-u nie ulegają przedawnieniu"