Kurzejewski: gdyby wygrał Trzaskowski, to nie byłoby u nas ani jednego żołnierza USA
Poniedziałkowymi gośćmi Danuty Holeckiej byli: Mateusz Kurzajewski z Prawa i Sprawiedliwości i Paweł Śliz z Polski 2050. Tematem rozmowy było to, co wydarzyło się w niedzielę w Waszyngtonie, czyli wizyta prezydenta Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa. Podczas urodzinowej gali MMA udało się naszemu prezydentowi porozmawiać z amerykańską głową państwa dwukrotnie.
Krytycy prezydenta Nawrockiego zarzucają mu, że rozmowy były bardzo krótkie i mało treściwe.
Cóż, nawet gdyby to spotkanie trwało minutę, a jestem przekonany, że trwało o wiele dłużej, to zawsze jest o 60 sekund dłużej, niż Donald Tusk mógłby kiedykolwiek liczyć, bo jest przecież persona non grata w Białym Domu – powiedział Mateusz Kurzejewski.
Polityk PiS przypomniał, że to prezydentowi zawdzięczamy, że strategiczny sojusz z Ameryką jest cały czas utrzymywany i możemy na siebie liczyć. Również na to, że „kontyngent wojsk amerykańskich stacjonujący w Polsce będzie utrzymany, a być może zostanie nawet zwiększony”.
Ta skrajnie antyamerykańska polityka prowadzona przez rząd Donalda Tuska mogła doprowadzić do tego, że ta obecność byłaby zredukowana, co byłoby skrajnie niebezpieczne, ponieważ żołnierze amerykańscy tworzą taki potencjał odstraszania, który sprawia, że Rosja nie zaatakuje Polski, wiedząc, że byłoby to równoznaczne z atakiem na Amerykę – zaznaczył polityk prawicy.
Nawiązał też do zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach z 2025 roku.
Dzięki Bogu, że wygrał te wybory, bo gdyby prezydentem został Rafał Trzaskowski, to w tej chwili liczba żołnierzy amerykańskich na polskiej ziemi by wynosiła dokładnie tyle, ile za czasów pierwszego rządu PO-PSL, czyli okrągłe zero – przypomniał wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawę skomentował także Paweł Śliz z Polski 2050, który zaznaczył na początku, że Kurzejewski nie wie dokładnie o czym rozmawiano w Waszyngtonie.
Natomiast wymierne ‘sprawdzam’ tej wizyty, będzie za kilka miesięcy. Zacznijmy od tego, że pan prezydent pojechał na galę sztuki walki, która była pod pałacem prezydenckim, którą popierało raptem 16 proc. Amerykanów. (…) Natomiast jeszcze raz podkreślam - to, co będzie wynikiem między innymi też i tego spotkania, zobaczymy za kilka miesięcy, sprawdzimy za kilka miesięcy – zapowiedział poseł koalicji.
Przypomniał, że Polska potrzebuje stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce i zwiększenie kontyngentu żołnierzy USA w Polsce.
Pamiętajmy jedną rzecz, to nie jest tylko i wyłącznie praca pana prezydenta, która bardzo dobrze, że jest. (…) Ja uważam, że jeżeli pan prezydent ma świetne relacje z prezydentem Donaldem Trumpem, niech je pielęgnuje. Bez względu, że jesteśmy po dwóch barykadach sceny politycznej – zaznaczył szef klubu parlamentarnego Polski 2050.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X