Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
19:21 Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił, że wojska jego kraju gotowe są do obrony przed oczekiwanym, zmasowanym atakiem Rosji
18:23 Wspólny kandydat na prezydenta Krakowa wskazany przez Prawo i Sprawiedliwość i Konfederację - z taką propozycją wystąpił w piątek wiceprezes PiS Przemysław Czarnek
17:07 Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że zwołuje na ten dzień spotkanie w Situation Room w Białym Domu, aby podjąć ostateczną decyzję w sprawie porozumienia z Iranem
16:12 Komisja Europejska jest gotowa odblokować zamrożone 10 mld euro dla Węgier z funduszu odbudowy oraz łącznie 6,2 mld euro funduszy spójności
15:15 Władze Rumunii uznały w piątek za persona na non grata konsula Rosji Andrieja Kosilina, kierującego misją konsularną w mieście Konstanca w południowo-wschodniej części kraju
14:07 Podkarpackie: Rozpoczął się remont autostrady A4 między węzłami Przemyśl i Korczowa
13:35 Iga Świątek wygrała z Magdą Linette 6:4, 6:4 i awansowała do 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open
13:15 IMGW: W weekend możliwe silne opady, burze i porywisty wiatr
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z posłami na Sejm: Jackiem Sasinem oraz Michałem Kowalskim - 30 maja, godz. 15.00. Zespół Szkół Ogólnokształcących, ul. Gdańska 57
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zaprasza na spotkanie z red. Rafałem Ziemkiewiczem. 30 maja, godz. 18:30. Region Małopolski NSZZ Solidarność, Plac Szczepański 5, 4 piętro, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Krośniewice zaprasza 30 maja na Ogólnopolski Dzień Bohaterów pod patronatem Kancelarii Prezydenta RP. Początek na Stadionie Miejskim godz. 14.30. Mszę Św. odprawi ks. Jarosław Wąsowicz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słubice zaprasza na Festyn rodzinny 30 maja, godz. 15:00-21:00 PLAC BOHATERÓW, SŁUBICE
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Międzyrzeczu organizuje spotkanie z Jarosławem Wróblewskim, autorem ksiazki o Witoldzie Pileckim w sobotę 30 maja, o 15:30 na Zamku w Miedzyrzeczu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul.11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg

Z Korei Północnej do Południowej: ucieczka po wolność?

Źródło: Portal TV Republika

W Korei Południowej XXI w. uciekinierzy z Północy stanowią zarówno „nigdy nie kończące się,” podobnie jak sama Korea Północna, wyzwanie dla kolejnych rządów, jak i w dużym stopniu problem społeczny.

Lewicowi publicyści porównują to niekiedy do fali uchodźców zalewających Europę, co jest oczywiście nietrafne ze względu na fakt, że należą oni do tego samego narodu, choć tak długo rozdzielonego ideologicznym szaleństwem. Oni sami nalegają by nie nazywać ich uchodźcami, lecz uciekinierami (ang. „defectors”, co w polskim oznacza mniej więcej uciekiniera z przyczyn politycznych, niekiedy kogoś, kto zmienia strony podczas wojny), ja jednak dla odróżnienia od osób uciekających przed represjami reżymu – większość uciekającą z głodu będę nazywał uchodźcami. 

Północna granica z Państwem Środka nie jest głównie z przyczyn ekonomicznych tak szczelna, jak DMZ (strefa zdemilitaryzowana pomiędzy Koreą Płn. a Południową), jednak CHIŃSKIE WŁADZE BEZWZGLĘDNIE DEPORTUJĄ UCIEKINIERÓW. Większość nie zna języka, a tak zwani brokerzy są zainteresowani szmuglem głównie młodych kobiet, które w Chinach przy odrobinie szczęścia są „sprzedawane” niemogącym znaleźć żony Chińczykom jako nałożnice reprodukcyjne, a przy jego braku – jako różne odmiany prostytutek. Jeśli chcą znaleźć „wolność” w Korei Południowej, muszą uciec z Chin do jednego z bardziej przyjaznych krajów. Najczęściej są to Mongolia albo Tajlandia, przekradając się przez południowe Chiny i Laos (Ha Noi prowadzi wobec północnych Koreańczyków niemal równie ostrą politykę, co Pekin). Trudnią się tym oczywiście mafie, lecz nie za darmo. Po dotarciu na miejsce uchodźcy są długo przetrzymywani w obozach przejściowych, a po wylądowaniu w Seulu (서울) czeka ich długa weryfikacja i proces wykluczania ewentualnych związków z chińskimi bądź północnokoreańskimi służbami (보위부czyt. Boułipu lub Połibo).

W historii Korei Południowej (ROK-테한민국), ze względu na niemal niemożliwą do przekroczenia DMZ i charakter maoistycznych Chin, zjawisko uchodźców pojawiło się dopiero w drugiej połowie lat 90. Zdarzały się oczywiście czysto polityczne ucieczki, podobnie jak z Chin do Hongkongu, ale to nie to samo. Najbliższym wydarzeniem, z którym można porównać to zjawisko, jest II wojna wietnamska, podczas której – wbrew obiegowej opinii – wielu komunistycznych żołnierzy wcale nie było do końca przekonanych o słuszności działań Vietcongu/Armii Północnowietnamskiej(VC/NVA) i – pochodząc z poboru – dezerterowała, kiedy nadarzyła się do tego okazja. Jeszcze zanim Wietnam Południowy (1 listopada 1955) odzyskał niepodległość, po bitwie o Dien Bien Phu ponad milion uchodźców z rodzinami uciekło na Południe ze strachu przed „zbawieniem” w wydaniu „wujka Ho Chi Minha”.

Część – podobnie jak wielu ich amerykańskich przeciwników – nie chciała umierać za sprawę, w którą nie wierzyła, inni byli z całego serca „ideologicznymi zdrajcami”. Bywały nawet sporadyczne przypadki północnych Wietnamczyków, mających rodziny na Południu, zgłaszających się do wojska wyłącznie z intencją poddania się przy pierwszej okazji w ręce ARVN (Armia Republiki Wietnamu [Południowego]). Sai Gon prowadził nawet specjalny program dla owych uciekinierów, jednak w miarę jak wojna się zaostrzała, kończyli przeważnie jako „mięso armatnie” drugiej strony. 

Dla przybywających do Seulu uchodźców nie jest to jednak bynajmniej to samo, co dla wietnamskich – często gotowych ryzykować życie za odmienność swoich poglądów – dezerterów z przeszłości. W przypadku Koreańczyków z Północy jest to doświadczenie przypominające babcię ze stalinowskiej Rosji przeniesioną przez kosmitów do świata science fiction.

Opis reedukacji uchodźców zawarty we fragmencie książki „In order to live” autorstwa 박연미(Park Yeonmi), gdzie z jednej strony uczą się, czym jest demokracja, czy miłość romantyczna, ale również sztuczna inteligencja, czy operacje plastyczne – przynajmniej dla mnie – pierwszym skojarzeniem, równie makabrycznym, co potencjalnie trafnym, był „Kurs odmrożeńców ” z „Kongresu Futorologicznego” śp. Filozofa Stanisława Lema. Korea Południowa ma społeczeństwo starzejące się jeszcze szybciej niż Japonia, a prowadzi do tego kultura przesadnego romantyzmu i wygody seksualnej, która wygląda podniecająco na K-Dramach, ale dorastanie w takim społeczeństwie na pewno nie jest niczym dobrym. Podobno niektóre Koreanki z Północy przywykłe do różnego rodzaju „prac seksualnych” w Chinach, po przybyciu wydają niemal całą zapomogę od rządu na operacje plastyczne i nasiąkają tym, co najbardziej kontrowersyjne w Seulskiej kulturze jeszcze bardziej niż urodzeni na Południu. Nie wróży to dobrze południowym Koreańczykom jako narodowi. Większość uchodźców z Północy jest po prostu zmiatana do roli obywateli drugiej kategorii, z zerowymi szansami na porządną edukację czy pracę. Prawie nikt na Południu nie uważa ich za braci. Wielu po prostu nie potrafi dostosować się do „kapitalistycznego sposobu życia”. Niektórzy kończą jako różnego pokroju przestępcy, inni po prostu na społecznych nizinach. Niektórzy nawet po cichu wracają na Północ.

Dla zainteresowanych tematem polecam stronę www.nknews.org

 

 

 

Portal TV Republika