Drony a susza. Naukowcy testują nową metodę wywoływania deszczu
Nowa metoda wywoływania deszczy w miejscach, w których brakuje wody, została opracowana przez naukowców z uniwersytetu w Bath.
Na ten moment metoda testowana jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wykorzystuje ona bezzałogowe drony do przenoszenia ładunku elektrycznego, który jest uwalniany do chmury. Kropelki w chmurach dostają wstrząsu, a następnie zbierają się razem i opadają w postaci deszczu.
Nowa metoda jest pierwszym przypadkiem, kiedy wykorzystuje się drony do stymulacji opadów z chmur. Są one wyposażone w czujniki emitujące ładunki elektryczne. Ich operatorzy kierują je w stronę nisko wiszących chmur. Następnie uwalniany jest ich ładunek. W wyniku tego procesu ma nastąpić intensyfikacja zbierania się pary wodnej, a w konsekwencji deszcz.
- Prawdopodobnym jest, że samo ładowanie kropelek w chmurze nie zastąpi ustalonych technik rozsiewania chmury, ale może współpracować z istniejącymi technikami, aby zmaksymalizować wydajność zasiewu w chmurze - poinformowałą Dr Keri Nicoll, która koordynowała badania na Uniwersytecie w Bath.
Zmiany klimatyczne powodują, że kryzys dotyczący niedoboru wody nasila się. Według najnowszych statystyk 2 miliardy ludzi na całym świecie doświadcza skrajnego niedoboru wody, a 4 miliardy znaczącego niedoboru wody.
Najnowsze
„Gryź dziewczyno bruk” - tak Tomasz Lis potraktował Annę Kalczyńską
SPRAWDŹ TO!
Prezydent zdecydował ws. trzech ustaw. „Nie ma we mnie zgody..."
HIT DNIA
Morawiecki rozjeżdża plan Tuska! „Nie 130, a 200 tysięcy”. Pokazał, jak ulżyć Polakom