Chińskie władze przetrzymują milion muzułmanów i każą im jeść wieprzowinę
Chińskie władze przetrzymują ponad milion wyznawców Mahometa w specjalnych obozach internowania, gdzie są zmuszani do spożywania mięsa i picia alkoholu. Chińczycy chcą w ten sposób zredukować zjawisko ekstremizmu islamskiego.
Chińczycy chcą wymóc na przetrzymywanych muzułmanach porzucenie swoich przekonań religijnych. Byli więźniowie tych obozów ujawnili niedawno w mediach, przez jakie piekło musieli przechodzić tylko dlatego, że islam jest ich religią. Szacuje się, że w zachodniej prowincji Sinkiang przetrzymywanych jest od 900 tys. do nawet miliona "innowierców".
Internowani w obozach byli poddawani torturom psychicznym i fizycznym. Chińczycy zmuszali ich m.in. do picia alkoholu i jedzenia wieprzowiny, których spożywanie jest surowo zabronione przez Koran. Uczestnicy przymusowych obozów reedukacyjnych dzień w dzień mieli musieli wyrzekać się swojej religii, tożsamości i bliskich.
– To ogromna presja psychiczna, kiedy musisz wyrzec się siebie samego, ujawniać i negować swój sposób myślenia. Myślę o tym każdej nocy, aż do rana. Nie mogę przez to spać. Myśli o pobycie tam towarzyszą mi na okrągło – powiedział Bekali, muzułmanin z Kazachstanu, któremu udało się opuścić obóz.
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Tusk zaatakował prezydenta ws. Rosji. Na odpowiedź nie czekał zbyt długo
Książulo traci widzów po aferze z pizzą. Teraz zabrał głos
Kolejne zatrzymanie po ataku na stację Starlink w Polsce. 25-latka miała pomagać sprawcom
Wojewódzki ruszył z podcastem i zaprosił Cejrowskiego. Padły słowa o jego ojcu i „resortowych dzieciach”
Komisja Wenecka zabrała głos w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tusk ma pretekst do ataku?
SPRAWDŹ TO!
Polski ruch pro-life ofiarą szykan? W raporcie nazwano go „skażeniem Europy”