Zorganizowany przemyt migrantów. Zostali pobici i okradzeni przez służby białoruskie
W rozmowie z tvp.info rzeczniczka prokuratury poinformowała o skierowaniu do sądu akt oskarżenia przeciwko obywatelowi Ukrainy uczestniczącemu w przemycie osób z terenu Białorusi. Śledczy informują też o mechanizmie przestępstwa.
Oskarżony o zorganizowanie nielegalnego przekroczenia granicy czterem obywatelom Syrii to Artur S., obywatel Ukrainy.
Oskarżony miał przekazywać dane o swojej lokalizacji oraz oczekiwał na migrantów w ustalonym miejscu przy granicy polsko-białoruskiej. Następnie miał podjąć się ich przewozu na terytorium Niemiec. - Wobec Artura S. stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – mówi prok. Aleksandra Skrzyniarz.
Mężczyźnie grozi karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Oprócz Ukraińca aktem oskarżenia objęto również czterech obywateli Syrii, którym prokuratura zarzuca przekroczenie granicy RP wbrew przepisom we współdziałaniu z innymi osobami. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
– W oparciu o złożone przez oskarżonych wyjaśnienia, ustalono, że przybyli oni drogą lotniczą do Mińska na Białorusi w dniu 11 września 2021 r. z Ammanu w Jordanii – gdzie zamieszkiwali przez kilka ostatnich lat. Stamtąd po kilku dniach zostali przewiezieni taksówkami na granicę z Rzeczpospolitą Polską. W trakcie drogi – wedle złożonych wyjaśnień – byli kilkakrotnie zatrzymywani przez umundurowanych przedstawicieli białoruskich służb, którzy mieli ich pobić, a następnie zabrać im część posiadanych pieniędzy – relacjonuje Skrzyniarz.
Najnowsze
Niezależna.pl: Resort Żurka instruuje sędziów. Do sądów trafił gotowy wzór pisma procesowego ws. ENA
Burza po słowach Zełenskiego. Internauci ostro komentują wystąpienie o "Panteonie Bohaterów"
Nawrocki w Poznaniu na rocznicy Czerwca ’56: komuniści chcieli zabrać nam nie tylko ciało, ale także ducha
Branża meblarska i drzewna na skraju przepaści? Jest źle, a dzięki UE może być jeszcze gorzej