Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
09:12 Prezydent Karol Nawrocki złożył Amerykanom gratulacje z okazji 250. rocznicy niepodległości USA
09:03 Ukraina: Co najmniej trzy osoby zginęły, a 30 zostało rannych w rosyjskich atakach na obwody dniepropietrowski i chersoński w środkowo-wschodniej i południowej Ukrainie
08:25 Pomorskie: Cztery osoby, w tym 12-letnia dziewczynka, zginęły w sobotę nad ranem w wypadku samochodowym w Postolinie na Pomorzu. Ranny kierowca trafił do szpitala
07:56 Iran: Rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe najwyższego przywódcy Alego Chameneiego
07:21 Słowacja: Trwa referendum w sprawie cofnięcia decyzji rządu premiera Roberta Ficy - o wprowadzeniu specjalnych świadczeń, w tym dożywotniej renty, dla najważniejszych polityków, oraz likwidacji dwóch urzędów odpowiedzialnych za walkę z korupcją
05:56 W sobotę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I stopnia przed burzami dla północno-wschodniej części kraju. W czasie trwania burz prognozowany jest lokalny opad gradu
05:20 Stany Zjednoczone mają już 250 lat – 4 lipca 1776 r. przyjęta została Deklaracja niepodległości
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gorzów Wlkp. zaprasza na spotkanie z Dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 6 lipca, godz. 19:00 Wieczernik, Parafia Pierwszych Męczenników, ul. W. Pluty 7, Gorzów Wlkp.
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłem Patrykiem Wichertem. 8 lipca (środa), o godz. 18:00 w Harcerskim Ośrodku Morskim. Po spotkaniu odbędzie się Msza za Prezydenta RP w puckiej farze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalskim Posłem na Sejm RP do Mądrzechowa k. Bytowa w dniu 10 lipca 2026 r. na godz. 15.00, ul. Sportowców 19, świetlica wiejska

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” (Mt 9, 37)

Źródło: Republika

Witam wszystkich w 11 Niedzielę Roku Liturgicznego, w naszym 210 Programie „Oko na niedzielę”, czyli „Chrześcijaństwo dla dorosłych” (Rok A - 14.06.2026).

Często mamy wiele zastrzeżeń, oskarżeń i pretensji wobec kapłanów, nieraz bardzo uzasadnionych. Jednak sam Chrystus Pana stwierdza, że pomimo wszystkich naszych ograniczeń, braków i grzechów jesteśmy potrzebni i niedobrze, gdy jest nas za mało. Dzisiaj właśnie słyszymy, że Jezus „widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 37n).

Przecież On sam najlepiej znał wady i grzechy swoich Apostołów, a jednak ich wybrał i posłał. Zapewne także dlatego, że nie dało się znaleźć bardziej odpowiednich. Jednak posyła tych ułomnych Apostołów, ponieważ jest przekonany, że istotnie mogą pomóc ludziom, nad którymi „się litował”.

Tak jest przecież w każdym powołaniu i każdym zawodzie – bez żadnego wyjątku. Nie wszyscy robotnicy i nie wszystkie nauczycielki są tacy znakomici, nie wszyscy lekarze i nie wszyscy sędziowie, nie wszyscy urzędnicy i nie wszyscy rolnicy, nie wszyscy politycy i nie wszyscy dziennikarze – i tak dalej, prawie bez końca. Nikt też nie jest idealny, bo Absolutem jest tylko Najwyższy. Wszyscy mają swoje niedoskonałości, wady, grzechy i winy – tylko mniejsze albo większe, tylko coraz mniejsze albo coraz większe. Tylko skala i tendencja tego osobistego zła nas różnią. A jednak, gdybyśmy z powodu wad i win członków danej grupy zawodowej zupełnie ją zlikwidowali, życie całego społeczeństwa stałoby się o wiele uboższe i trudniejsze. Teoretycznie dałoby się żyć społecznie bez wszystkich lekarzy i bez wszystkich nauczycielek, ale co to byłoby za życie?

Podobnie jest z księżmi. Pomimo swoich braków mamy swoją rolę, którą wyznaczył nam Najwyższy. Jezus swoich Apostołów wyposażył też w wielką moc, wielkie uprawnienia. Słyszymy przecież: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości” (Mt 10, 1). Apostołom delegował też władzę sprawowania Eucharystii oraz odpuszczanie grzechów, co jest prerogatywą samego Boga, powiedział: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,23).

W ręce kruchych ludzi złożył zatem niezwykłe moce, bo też ich służba dla innych jest niezwykła. Zasadniczym powołaniem i zadaniem kapłanów jest służenie, pomaganie ludziom w tym, co najważniejsze – w zbawieniu. Głównie po to są kapłanami. „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26). Właśnie po to najbardziej warto być kapłanem – aby pomagać ludziom w zbawieniu, osiągnięciu życia wiecznego. Aby zboże bielejące na polach trafiło do spichlerzów Pana, a nie na klepisko demonów.

A dla osiągnięcia życia wiecznego warto poświęcić całe życie doczesne lub nawet to, co w nim jest najważniejsze – własne małżeństwo i rodzinę. Aby być bardziej skutecznym, bardziej efektywnym robotnikiem na żniwie Pana. Przecież przyznajemy państwu twarde prawo powoływania obywateli do wojska i wysyłania na front w obronie Ojczyzny, w walce o Ojczyznę – jak teraz, na Ukrainie. Żołnierze czasowo przynajmniej tracą swoje życie w małżeństwie i rodzinie, a potem w końcu nieraz tracą całe doczesne życie. Kiedy indziej trafiają do rosyjskiej niewoli, gdzie przez miesiące i lata są potwornie torturowani. A Bóg, który daje na wszystko, daje więcej, niż najlepsza Ojczyzna, ma przecież tym większe prawa wobec nas. Ma prawo, żeby niektórych powołać jak żołnierzy na wojnę o zbawienie wszystkich. Tym bardziej ma prawo wymagać od nich rezygnacji z własnego małżeństwa i rodziny – choćby mogły być najpiękniejsze.

Tym bardziej, że jeśli będą przyzwoitymi kapłanami, to pomogą w powstaniu wielu innych pięknych małżeństw, które bez tej pomocy nigdy by nie zaistniały. W nich narodzą się liczne dzieci, których bez tych małżeństw też nigdy by nie było. Mając tak dobrych, wierzących rodziców, te dzieci będą mieć zwykle przepiękne dzieciństwo i zostaną znakomicie wychowane. Będę mieć największe szanse na życie podobnie udane, jak rodziców. Tak uczciwi księża są jak ziarna, którzy najpierw tracą wiele, ale potem otrzymują stokrotnie więcej. Wielu tego doświadcza, także ja – że warto było. Chrystus zawsze mówi prawdę, nigdy nie oszukuje.

Dlatego także dzisiaj warto być księdzem – tym bardziej że robotników w Winnicy Pańskiej coraz bardziej brakuje. Ja sam na wykładach ćwierć wieku temu miałem nawet do 70 kleryków i 120 świeckich studentów teologii. Dzisiaj jest ich nawet 10 razy mniej.

Jako przyczyny wskazujemy katastrofę demograficzną i laicyzację społeczeństwa. Ale są też przyczyny wewnątrz-kościelne, na które mamy wpływ. Przecież szczególnie zabija się powołania, kiedy relatywizuje się chrześcijaństwo, kiedy głosi się, że właściwie wszystkie religie są równie dobre. Zabija się powołania, kiedy popada się w herezję judaizowania Kościoła i tak obraża się samego Syna Bożego. Powstaje bowiem naturalne pytanie: to po co tak wiele poświęcać dla głoszenia Chrystusa, skoro podobno inni tak świetnie sobie bez niego radzą?

Często też biskupi właściwie nic nie mówią, nic nie czynią, żeby bronić w swoich diecezjach dzieci i młodzież przed genderową deprawacją. Ponieważ aż tak nie chcą rozumieć i aż tak boją się Świata - bardziej niż Boga. Niech się nie dziwią, że mają jeszcze mniej powołań. Tak młode pokolenie zostaje gruntownie zdeprawowane według ideologii totalnej rozpusty. Potem w zdecydowanej większości nie jest zdolne ani do małżeństwa, ani do celibatu.
 

Inny wielkim problemem jest homoseksualizm części duchowieństwa. I to nawet przełożonych w seminariach diecezjalnych i nowicjatach zakonnych. Jeżeli młodzi mężczyźni, którzy chcą szczerze służyć Bogu i zbawieniu innych, są molestowani przez własnych przełożonych, to nieraz jedyną drogą pozostaje ucieczka. Tym bardziej, kiedy przełożeni ich przełożonych też okazują się być pro-homoseksualni, stają po stronie oprawców, nie ofiar. Tak tracimy nieraz najlepsze powołania. A członkowie lawendowej mafii zaciągają potworne winy. Nie dość, że sami żyją w ciągłej homo-rozpuście, to jeszcze molestują innych i blokują im możliwość bycia księdzem lub zakonnikiem. Zamiast pomagać innym w zbawieniu, sami w nim najbardziej przeszkadzają. Znam wiele takich historii, bo pomagam ich ofiarom i jestem gotów nadal ich ratować.

Także klerycy i nowicjusze nieraz należą do „bezbronnych dorosłych”, który w Kościele należy bezwzględnie chronić. Problem jest tak poważny, że potrzebujemy tu specjalnych komisji, które zajmowałyby się taką ochroną. Po dokładnym sprawdzeniu takie komisje mogłyby seminariom i nowicjatom nadawać certyfikat „Miejsca przyjaznego i bezpiecznego dla normalnych mężczyzn”.

Takie działania mają sens i przynoszą owoce. Tak już udało się odzyskać dla normalnych ludzi niektóre diecezje i niektóre prowincje zakonne, niektóre seminaria i niektóre nowicjaty zakonne, wyzwolić spod panowania lawendowej mafii. Na szczęście ona nie jest ani wszechwładna, ani wszechmocna. 
I mimo nawet takich przeszkód warto w kapłaństwie poświęcić życie Bogu i ludziom. Przecież w każdej armii są zdrajcy, a nawet nieraz całe siatki zdrajców. To nie przekreśla armii. Im więcej jest oficerów-Judaszy, tym bardziej potrzeba oficerów-patriotów. Nie możemy Kościoła zostawić tylko takim potwornym przestępcom, jak kardynał McCarrick, arcybiskup Paetz czy biskup Zanchetta. Przecież ludzie to pszeniczne kłosy Pana, przecież ludzie to winne gałązki Pana.

Dla ich zbawienia warto poświęcić wszystko.
Dla ich zbawienia warto zaryzykować wszystko. Amen.

Ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. UPJP2
Kierownik Katedry Filozofii Kultury
Wydziału Filozoficznego UPJP2

Źródło: Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X