Ziobro o liście gończym: to komedia, moje miejsce pobytu jest znane
Jak zauważył na antenie Telewizji Republika polityk PiS-u Zbigniew Ziobro 'przed polskim niezawisłym sądem zawsze się stawię! Powiedziałem, że w ciągu szczęściu godzin dojadę do Polski, jeśli zostaną przywrócone losowania sędziów, które są przewidziane w polskiej ustawie. -Zawsze się stawię, jeśli będzie legalna prokuratora i będą w Polsce legalni prezesi sądów - mówił Ziobro. Następnie były minister sprawiedliwości próbował się dodzwonić pod numer wskazany na liście gończym.
W programie „Agora Klarenbacha” na antenie Telewizji Republika Zbigniew Ziobro odniósł się do listu gończego, który został wystawiony za posłem Prawa i Sprawiedliwości.
To jest ta rzeczywistość Żurkowo-Tuskowego wymiaru sprawiedliwości. Tak naprawdę to jest komedia. Polskie przepisy mówią jasno, że list gończy ma zastosowanie wyłącznie na terenie Polski. Jest jeszcze druga przesłanka, kiedy miejsce pobytu osoby poszukiwanej nie jest znane. Wszyscy w Polsce wiedzą, że nie przebywam na terytorium Polski, a więc ta przesłanka odpada. A tym bardziej moje miejsce pobytu jest znane. Przebywam w Budapeszcie lub w Brukseli. Oba adresy mojego pobytu są znane i znajdują się w aktach prokuratory i sądu
- mówił był minister sprawiedliwości.
Jak dodał polityk PiS-u zawsze działał zgodnie z prawem i żadnego przestępstwa nie popełnił.
Tutaj idzie Tuskowi o igrzyska. Wykorzystuje w sposób instrumentalny, kompromitując w tym również organy ścigania
- powiedział Ziobro.
W programie Adriana Klarenbacha, poseł PiS-u próbował zadzwonić pod numer wskazany na liście gończym. Niestety nie zdołał się dodzwonić.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X