Pracownicy szpitala w Gostyninie protestują przeciwko faktycznej likwidacji placówki
Pracownicy szpitala w Gostyninie protestują przeciwko decyzji władz samorządowych Mazowsza, które pod pozorem konsolidacji faktycznie likwidują ich placówkę. Przypomnijmy, że Mazowszem rządzi blok Koalicji Obywatelskiej Tuska i jej wiejskiej przybudówki pn. Polskie Stronnictwo Ludowe z nieśmiertelnym politycznie marszałkiem Struzikiem na czele.
Poniżej zamieszczamy pełną treść przesłanego do nas pisma pracowników szpitala z Gostynina. W ich liście czytamy:
"Zwracamy się z pilną prośbą o nagłośnienie decyzji podjętej przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, która budzi ogromny sprzeciw mieszkańców regionu, pacjentów oraz personelu medycznego.
Decyzją władz województwa Wojewódzki Samodzielny Zespół Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. prof. Eugeniusza Wilczkowskiego w Gostyninie (WSZOPZOZ) ma zostać skonsolidowany i włączony w struktury Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku.
Ta odgórna decyzja zagraża stabilności cenionej, wyspecjalizowanej placówki w Gostyninie-Zalesiu i wywołuje uzasadniony niepokój społeczny.
Dlaczego stanowczo sprzeciwiamy się tej konsolidacji?
• Utrata unikalnego charakteru placówki: Szpital w Gostyninie to kluczowy w regionie ośrodek leczenia psychiatrycznego i neurologicznego. Włączenie go w struktury gigantycznego szpitala wielospecjalistycznego w Płocku grozi marginalizacją tych ważnych dziedzin medycyny oraz utratą decyzyjności na szczeblu lokalnym.
• Marginalizacja Gostynina: Obawiamy się, że konsolidacja to pierwszy krok do redukcji Gostyninie etatów administracyjnych i technicznych, a w przyszłości – ograniczenia liczby łóżek oraz likwidacji niektórych profili działalności w Zalesiu, a przeniesienie ich Płocka.
• Finansowanie z politycznym tłem: Urząd Marszałkowski narzuca zmiany organizacyjne bez rzetelnych, publicznych konsultacji z pracownikami oraz mieszkańcami powiatu gostynińskiego, stawiając nas przed faktami dokonanymi. Co jednak bardziej istotne, brak jest jakichkolwiek informacji o celu konsolidacji i korzyściach jakie miałaby przynieść. Nie wykonano, nie przedstawiono analizy korzyści".
Pracownicy placówki przypominają chlubną historię szpitala. Piszą: "Niemal 100 lat temu, bo w 1927 roku przedstawiciele samorządu Gostynina i okolicznych powiatów wraz z władzami wojewódzkimi podjęli decyzję o budowie szpitala psychiatrycznego w Gostyninie. Samorząd Gostynina ofiarował na ten cel teren o powierzchni 185 ha.
Mimo niezmiernie trudnej sytuacji Polski – krótko po odzyskaniu niepodległości, mimo światowego kryzysu ekonomicznego, już w 1933 roku szpital przyjął pierwszych pacjentów. Swój wkład w powstanie szpitala włożyli wielcy Polacy, między innymi Jan Pohoski, Klemens Łazarkiewicz, Józef Przybyszewski, Witold Łuniewski, Jan Mazurkiewicz, Alfons Grawier, czy wreszcie profesor Eugeniusz Wilczkowski.
W latach 30-tych ubiegłego wieku uznano, że umiejscowienie szpitala wśród przyrody, a jednocześnie stosunkowo blisko okolicznych miast jest doskonałe. Dziś, kiedy na jedno gospodarstwo domowe przypada kilka samochodów, kiedy mamy doskonale rozwinięty transport medyczny, słyszymy głosy, że trzeba przenosić oddziały do Płocka aby poprawić dostępność do świadczeń.
Kiedy budowano szpital w Gostyninie, było dla wszystkich oczywiste, że przyniesie to rozwój miasta, da pracę i zarobek mieszkańcom Gostynina i okolic. Wówczas władze to doskonale rozumiały. Sto lat później władze Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego nie mają oporów, aby doprowadzić ten szpital do upadku, a władze miasta, władze w powiecie, zdają się być obojętne, udają, że nie wiedzą o sprawie. Nie ma dla nich znaczenia utrata kolejnych miejsc pracy i zmniejszenie znaczenia miasta w regionie?", kończą swój list pracownicy szpitala.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X