UE ingerowała w wybory w Polsce w 2023 r. Sakiewicz: zbadamy sprawę
"W 2023 roku unijni urzędnicy zaangażowani byli w operację, której celem było doprowadzenie do upadku rządu Mateusza Morawickiego. W sprawie pojawia się coraz więcej dowodów, na taki scenariusz wskazują również międzynarodowe ośrodki analityczne, a w ostatnim czasie temat pojawił się również w amerykańskim Kongresie. Telewizja Republika bada sprawę i poszukuje kolejnych dowodów potwierdzających bezpośrednią ingerencję Unii Europejskiej w proces wyborczy w Polsce" - zapowiedział prezes stacji, Tomasz Sakiewicz.
Według informacji, które udało się pozyskać, jeden z najnowszych tropów tej afery wiedzie na Cypr i dotyczy tamtejszych serwerów komputerowych. Miały one być wykorzystywane w inżynierii wyborczej w roku 2023.
Są materiały świadczące o tym, że w czasie wyborów w 2023 roku serwery umieszczone na Cyprze sterowały ruchem autobusów, przewożących wyborców ówczesnej opozycji do różnych komisji
– powiedział Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki.
Celem takiego działania było przekierowanie głosów do tych punktów wyborczych, w których głoś miał „większą” siłę i realnie mógł odebrać mandaty Prawu i Sprawiedliwości.
Było to prawdopodobnie działanie pod wypływem Unii Europejskiej i za pieniądze unijne. Choć mamy także informacje o setkach milionów dolarów wydanych na organizacje, które przyczyniły się do obalenia rządu Morawieckiego.
– dodał Tomasz Sakiewicz.
Prezes Republiki zaznaczył, że takie informacje pojawiają się również w amerykańskim Kongresie, a w całą aferę zaangażowana mogła być również Ambasada Amerykańska. Zapowiedział także zbadanie tej sprawy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X