Ukraińcy rezygnują z kieleckich autobusów. W tle nazwisko Bandery
Ukraińska Winnica ostatecznie nie otrzyma 15 wycofanych z eksploatacji autobusów z Kielc. Władze ukraińskiego miasta same zrezygnowały z ich przejęcia po tym, jak część kieleckich radnych i polityków PiS skrytykowała pomysł przekazania pojazdów, wskazując, że miałyby kursować ulicą noszącą imię Stepana Bandery.
Wycofane autobusy trafią do utylizacji, nie na Ukrainę
Według stacji TVN24, mer Winnicy wycofał wniosek dotyczący przekazania autobusów. Sama propozycja wzbudziła w Kielcach gorącą debatę polityczną.
Pojazdy zostały wcześniej wycofane z ruchu, jednak w związku z wojną na Ukrainie i trudną sytuacją finansową uznano, że mogłyby nadal służyć mieszkańcom partnerskiego miasta.
Dziennikarz wojenny Piotr Kaszuwara przypomniał na Facebooku, że Kielce i Winnica współpracują jako miasta partnerskie od blisko siedmiu dekad. To strona ukraińska zwróciła się o pomoc w związku z wycofywaniem starszych autobusów z kieleckiej komunikacji miejskiej. Jak zaznaczył, „Najprawdopodobniej teraz zostaną one po prostu zutylizowane”.
Poszło o Banderę
Kontrowersje wywołały m.in. wpisy radnych Macieja Jakubczyka i Marcina Stępniewskiego, którzy zwracali uwagę, że autobusy miałyby jeździć ulicą Stepana Bandery.
Rządzący Ukrainą, pomimo ogromu pomocy płynącej od Polski, nie są w stanie zrealizować naszej najprostszej prośby o zaprzestanie upamiętniania ludzi, którzy na tle etnicznym mordowali Polaków. Pomimo tego pani prezydent wychodzi z inicjatywą przekazania autobusów Winnicy, czyli miastu, w którym pod koniec 2022 r. również zmieniono nazwę jednej z ulic na ulicę imienia Stepana Bandery – stwierdził radny Stępniewski w wypowiedzi cytowanej przez „Echo Dnia”.
Zdanie Rady Miejskiej też powinno się liczyć
Według TVN24 prezydent Kielc Agata Wojda poinformowała, że mer Winnicy Sergiej Morgunow zrezygnował z autobusów, aby „nie psuć relacji”.
Maciej Jakubczyk argumentował z kolei, że wniosek o przekazanie autobusów powinien zostać skierowany nie tylko do prezydent miasta, ale również do rady miejskiej, która decyduje o majątku samorządu.
Marcin Stępniewski podkreślał jednocześnie, że „nie ma nic przeciwko pomaganiu Ukrainie”, przypominając, że wcześniej popierał uchwały dotyczące wsparcia dla tego kraju. Zastrzegł jednak, że sprzeciwia się honorowaniu Stepana Bandery.
Źródło: Republika, TVN24, Echo Dnia, money.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X