Niski poziom Renu grozi paraliżem. Spór o rozbudowę dróg wodnych
Niski poziom Renu może w tym tygodniu doprowadzić do zatrzymania ruchu towarowego na jednym z kluczowych odcinków rzeki. Niemieccy armatorzy ostrzegają, że w rejonie Kaub żegluga może stać się niemożliwa, co w praktyce podzieli ważny europejski szlak transportowy na dwie części. Tymczasem trwa spór o rozbudowę dróg wodnych.
Dramatycznie niski poziom wody w Renie
W miniony weekend najludniejszy kraj związkowy Niemiec, Nadrenia Północna-Westfalia, a także Dolna Saksonia, Nadrenia-Palatynat i Saara zmniejszyły ograniczenia dla transportu ciężarowego. Zmiany mają złagodzić wąskie gardła transportowe związane z niskim poziomem wody w rzekach, w tym w Renie.
Koordynator rządu ds. gospodarki morskiej Christoph Ploss domagał się szybszej rozbudowy dróg wodnych. „Niski stan wody nie może stać się hamulcem dla niemieckiej gospodarki” – powiedział gazetom grupy medialnej Funke. Dlatego przyjęty już przez rząd „program przyspieszenia inwestycji na dolnym i środkowym Renie” musi zostać szybko wdrożony. Ploss zwrócił uwagę, że rząd przewidział w projekcie budżetu również dodatkowe środki na rozbudowę dróg wodnych.
Pojawia również sprzeciw wobec pogłębiania Renu na całej długości w celu zwiększenia głębokości szlaku żeglownego. „Pogłębienie toru wodnego na całej trasie Renu nie jest rozwiązaniem” – powiedziała minister gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii Mona Neubaur gazecie „Rheinische Post”. Dopuszczała jednak lokalne prace w wybranych miejscach.
Tymczsem dyrektor zarządzający BDB Jens Schwanen powiedział gazecie "Rheinische Post" wyjaśniał, że prognozy wskazują na dalszy spadek poziomu wody na niemieckiej stacji pomiarowej Kaub, uznawanej za główne wąskie gardło żeglugi na Renie. Poziom wody ma po raz pierwszy spaść do wartości jednocyfrowych z powodu braku opadów.
Żegluga handlowa nie będzie już w stanie transportować towarów w regionie przy tak niskim poziomie wody. To samo dotyczy jednodniowych rejsów i rejsów wycieczkowych. Ren nie będzie już żeglowny na całej swojej długości i tym samym podzieli się na dwie części.
Mimo utrudnień żegluga ma być kontynuowana między portami w Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii a północną częścią niemieckiego Renu oraz zachodnioniemiecką siecią kanałów. Ruch ma się też utrzymać dalej na południe na dopływach, w tym na Menie, Mozeli i Neckarze, a także na Kanale Men-Dunaj.
Źródło: Republika, money.pl, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sakiewicz: NIE ZALEŻYMY OD ŻADNEJ PARTII! Republika jest niezależna!
Rekord WNBA pobity! McBride dokonała czegoś wyjątkowego
Ludzie KO obłowili się na pieniądzach dla powodzian. Siemoniak: nie jesteśmy zaskoczeni publikacją