Władze stolicy rozwiązały „Miasteczko Gniewu”. Bąkiewicz: nie odpuszczamy
We wczesnych godzinach popołudniowych organizatorzy „Miasteczka Gniewu”, które zlokalizowane jest przed siedzibą premiera, poinformowani zostali, że protest został rozwiązany decyzją władz Warszawy. Protestujący nie zamierzają opuścić okolic KPRM.
Wcześniej funkcjonariusze policji nie pozwolili przekazać uczestnikom pakunków zawierających jedzenie.
Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic poinformował zgromadzonych i urzędników miejskich, że próba rozwiązania protestu, formalnie zgłoszonego do 31 maja, jest nielegalna i niezgodna z konstytucją. To przestępstwo – mówił Bąkiewicz.
Bez względu na to, kto podejmuje takie decyzje, SOP wymyślił sytuację, o której mówi, że tutaj są bomby, zagrożenie pirotechniczne i zagrożenie terrorystyczne. Takiego zagrożenia nie ma. (…) Mamy prawo do manifestowania – oświadczył przed KPRM Robert Bąkiewicz i dodał, że zamiary protestujących są pokojowe.
Paweł Kryszczak z ROG powiedział, że działania protestujących są legalne, ale spodziewają się oni wejścia siłowego do „Miasteczka Gniewu”.
Robert Bąkiewicz pytany przez Michała Gwardyńskiego co dalej z „Miasteczkiem” powiedział, że nikt z protestujących nie zamierza go zamykać. Dodał, że spodziewa się siłowego rozwiązania protestu, ale wyraził jednocześnie nadzieję, że policja nie podejmie żadnych „głupich” działań w celu likwidacji protestu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X