„Polaków musimy porwać wizją”. Morawiecki przedstawił plan PiS na zwycięstwo
Odwaga, odnowa i oferta. Właśnie wokół tych trzech haseł były premier Mateusz Morawiecki budował swoje wystąpienie podczas wspólnego wiecu z prof. Przemysławem Czarnkiem w Gorzowie Wielkopolskim. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że droga do zwycięstwa w 2027 roku nie prowadzi przez rozliczanie obecnego rządu, ale przez przedstawienie Polakom ambitnej wizji przyszłości.
„Polacy chcą współpracy między rządem a prezydentem”
Podczas spotkania Mateusz Morawiecki wiele miejsca poświęcił zbliżającym się wyborom parlamentarnym. Były premier ocenił, że ich stawką będzie nie tylko przyszłość rządu, ale również relacje pomiędzy przyszłym gabinetem a prezydentem Karolem Nawrockim.
Morawiecki przekonywał, że obecny premier Donald Tusk buduje swoją politykę na konflikcie z nowo wybranym prezydentem:
— Polacy muszą wiedzieć, że te wybory to takie referendum nad tym, czy kolejne co najmniej trzy lata będą latami wojny rządu z prezydentem, czy będą latami współpracy rządu z prezydentem. Zobaczcie, jak obecny premier, mój następca, pan premier Tusk, karmi się tym hejtem, karmi się tą walką, tą wojną z prezydentem. Cieszy się, napawa się tym, że nic nie może zrobić. Tak, nic nie mogę zrobić, dostałem 30 proc. Przegrał mój kandydat w wyborach prezydenckich. Tak, przegrał twój kandydat i przegra także twoja partia w 2027 roku, bo Polacy chcą współpracy między rządem a prezydentem. Dobrej współpracy. Karol Nawrocki pokazuje, co to może być dobra współpraca — mówił były premier.
Wiceprezes PiS apelował, aby kampania parlamentarna nie została zdominowana przez tematy narzucane przez politycznych przeciwników:
— Musimy październik 2027 roku uczynić nie tym, co Donald Tusk będzie chciał zrobić w dniu wyborów. On będzie chciał zrobić referendum nad Braunem, nad tym, kto będzie rządził z Braunem. Taką opowieść próbuje podsunąć Polakom. A my październik 2027 roku musimy zrobić kolejnym referendum nad rządem Donalda Tuska. I wierzę, że to referendum wyjdzie po myśli całego obozu patriotycznego. Tak, zjednoczonego obozu patriotycznego, bo od tego zależy przyszłość Polski — podkreślał.
Jednym z najciekawszych fragmentów przemówienia była refleksja dotycząca przyszłości Prawa i Sprawiedliwości. Morawiecki przekonywał, że dotychczasowe osiągnięcia nie gwarantują automatycznego powrotu do władzy:
— Musimy sobie zdać sprawę, że nic nam się nie należy. Tak brutalnie powiem. Bo nam, zwłaszcza z Prawa i Sprawiedliwości, czasami wydaje się, że przecież taką politykę społeczną zrobiliśmy. Przecież miliony Polaków wydobyliśmy z biedy. Przecież inwestowaliśmy w drogi, szpitale. Przecież wydawaliśmy 4,5 procent PKB na bezpieczeństwo. Naprawiliśmy system finansów publicznych. Przecież zrobiliśmy największe w historii III Rzeczypospolitej obniżki podatków — wyliczał były premier.
Po chwili dodał, że sam dorobek rządów Zjednoczonej Prawicy nie wystarczy do odzyskania władzy:
— Nie należy nam się powrót do władzy tylko dlatego, że uważamy, że dobrze rządziliśmy. Albo nawet tylko dlatego, że naprawdę dobrze rządziliśmy. Nie należy nam się powrót do władzy tylko dlatego, że obecnie jest chaos. Nie należy nam się powrót do władzy wyłącznie dlatego, że służba zdrowia kuleje, właściwie jest już na kolanach, właściwie już się czołga. Służba zdrowia jest w zapaści totalnej — mówił.
„Polaków musimy porwać wizją”
Zdaniem Morawieckiego kluczem do zwycięstwa będzie przedstawienie nowego programu dla kraju:
— Polaków musimy porwać wizją. Musimy przedstawić im propozycję na przyszłość. A żeby tę propozycję na przyszłość przedstawić, potrzebna nam jest odwaga, odnowa i oferta. Trzy razy O. Odwaga, odnowa i oferta — podkreślał.
Wiceprezes PiS wskazał również przykład prezydenta-elekta jako wzór politycznej determinacji:
— Potrzebna jest przede wszystkim odwaga. Taka odwaga, jaką miał Karol Nawrocki. Patrząc temu złu prosto w oczy. Uśmiechał się. Tak, proszę pana, następne pytanie. I szedł do przodu jak czołg — mówił Morawiecki.
Wystąpienie byłego premiera było przede wszystkim próbą nakreślenia strategii Prawa i Sprawiedliwości na najbliższe dwa lata. Morawiecki przekonywał zgromadzonych, że zwycięstwo nie będzie efektem wyłącznie rozczarowania rządami Donalda Tuska, ale wymaga przedstawienia Polakom nowej wizji rozwoju państwa opartej na „odwadze, odnowie i ofercie”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X