Rachoń zwolniony z tajemnicy dziennikarskiej. „Nic Wam nie powiem. Nara!”
Asesor sądowy Krzysztof Kołodziejczyk zdecydował o uchyleniu tajemnicy dziennikarskiej, która obejmowała Michała Rachonia. Decyzja spotkała się z ostrą krytyką ze strony jego pełnomocnika. Mecenas Artur Wdowczyk, komentując sprawę na antenie TV Republika, stwierdził, że jest to „skrajnie błędna decyzja”. Sam dziennikarz zapowiedział natomiast, że nie ujawni swoich źródeł informacji.
Postanowienie wydane przez warszawski sąd dotyczy spraw związanych z rozmowami Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem oraz Romana Giertycha z Jarosławem Kurskim. Decyzja o zwolnieniu Rachonia z obowiązku zachowania tajemnicy dziennikarskiej wywołała sprzeciw jego obrońcy.
To jest nieprawomocna decyzja, a my na pewno złożymy na nią zażalenie. Chciałem zwrócić uwagę, że podjął ją nie sędzia, a asesor sądowy – podkreślił mecenas Wdowczyk.
Do sprawy odniósł się również sam Michał Rachoń. Na platformie X opublikował nagranie, w którym zapowiedział, że nie zamierza podporządkować się decyzji sądu.
Ja swoich informatorów sypał nie będę, nawet jeśli kryptodyktatura będzie mnie zwalniać z tajemnicy dziennikarskiej. Moja odpowiedź na wszystkie pytania prokuratorów kryptodyktatury brzmi tak: Niczego się ode mnie nie dowiecie, chroni mnie tajemnica dziennikarska. Jak chcecie, załatwiajcie to po swojemu, nie robi to na nas wrażenia – oświadczył dyrektor programowy Republiki.
Moja odpowiedź: nie sypię źródeł, nie sypię informatorów. Nic wam nie powiem. Nara - napisał z kolei na platformie X.