Święty Szarbel: życie jak płynięcie statkiem
Witam wszystkich w 21 Niedzielę Roku Liturgicznego, w naszym 220 Programie „Oko na niedzielę”, czyli „Chrześcijaństwo dla dorosłych”. (Niedziela 23.08.2026. Rok A: Iz 22,19-23; Rz 11,33-36; Mt 16,13-20)
Dzisiaj słyszymy wyznanie św. Piotra Apostoła: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.» (Mt 16,16). Ono nam przypomina, Kim jest Chrystus i co On dla nas znaczy, jak bardzo powinien być w centrum naszej egzystencji. Jak bardzo jest to prawdą i jak bardzo On sam jest Prawdą sam w sobie. Szczególnie celnie wyraził to jeden z największych świętych naszych czasów, słynny libański mnich św. Szarbel. Jakby św. Ojciec Pio Wschodu. W jednym ze swoich objawień, które udziela libańskiemu katolikowi Raymondowi Naderowi, powiedział: „Nie trudźcie się szukaniem prawdy poza Chrystusem. Nie ma prawdy poza Chrystusem. Chrystus jest prawdą. Gdy poznacie Chrystusa, poznacie prawdę i staniecie się wolni, a Chrystus chce, abyście byli wolni. Nie bójcie się, bądźcie mocni i pewni tego, że Chrystus zwyciężył świat!”
Jak bardzo zatem Chrystus powinien być zawsze w samym centrum naszej egzystencji, jak bardzo powinien być Kapitanem całego naszego życia. Św. Szarbel wyraża w przypowieści o czterech różnych typach żaglowców. Opowiadanie to pod niejednym względem przypomina przypowieści samego Pana Jezusa. Bardzo warto go posłuchać.
Tak św. Szarbel opowiadał on o naszym życiu i jego różnych kolejach: "Na tym świecie człowiek przemieszcza się z brzegu ciemności i nieistnienia na drugi brzeg wiecznej światłości. Przemierza morza świata statkiem.
Różne są typy statków. Niektóre statki są niezwykle piękne, luksusowe i bardzo łatwo nimi płynąć, ponieważ ich żagle są napełnione wiatrem, a stery kołyszą się wraz z ruchem fal. Nie muszą stawiać czoła ani wiatrowi, ani falom. Nie mają ani kierunku, ani celu, do którego zmierzają. Większość ludzi spieszy się, aby znaleźć się na ich pokładzie. Ponieważ nie dostrzegają niczego na tym świecie poza podróżą, chcą jedynie tego, aby była ona przyjemna i wygodna. Jednak żadna podróż nie trwa wiecznie. Gdy dobiega końca, pasażerowie tych statków kończą na dnie morza, w pobliżu brzegu, z którego odpłynęli.
Inny typ żaglowca ma cienkie żagle i jest wykonany ze słabego drewna. Idzie na dno, gdy tylko znajdzie się na pełnym morzu, gdzie są wysokie fale i silne sztormy. Jego pasażerowie toną gdzieś w morskich głębinach.
Jeszcze inny statek jest zbudowany z grubego drewna, ma solidne żagle, wygląda ładnie i zachęcająco, jednak jego kapitanem jest oszust, który zabiera pasażerów z jednego brzegu śmierci na drugi. Pasażerów czeka więc śmierć przy brzegu, z którego nie ma już powrotu.
Jest też żaglowiec Pana, który jest zbudowany z mocnego drewna, ma solidne żagle, a jego kapitan jest pełen mądrości, odwagi i miłości. Ten statek żegluje po głębokich wodach, stawia czoła silnym sztormom i wiatrom, i przecina wysokie fale na otwartym morzu. Podróż tym statkiem jest trudna, ale on na pewno dotrze do celu.
Pozostań na statku Pana, nie bój się sztormów i wysokich fal. Nie pozwól, aby luksusowe i wygodne statki cię skusiły. Nie pozwól luksusowym i wygodnym statkom skusić cię do rejsu na ich pokładzie, gdyż na nich nigdy nie dotrzesz do celu. Skup się na celu, a nie na samym komforcie podróży. Nie pozwól, aby głębie morskie zafascynowały cię i zachęciły do zanurzenia się w nich. Powinieneś przemierzać morze tego świata, a nie zanurzać się w jego toni. Nie można być równocześnie na pokładzie statku i głęboko w morzu lub na dwóch statkach równocześnie.
Trzymaj się statku Pana i pomagaj braciom, by też na nim płynęli. W każdym porcie, do którego dopłyniesz, zapraszaj napotkanych ludzi, aby dołączyli do tego rejsu i abyście razem dopłynęli do celu. Opowiadaj im o swoim żaglowcu i o jego Kapitanie, o drugim brzegu światłości. Bądź jednak pewien, że to nie twoje słowa sprawią, że ludzie wejdą na pokład statku Pana, lecz raczej twoja miłość do innych i do Kapitana, zaufanie i wiara w Niego oraz radość widoczna na twojej twarzy.
Nie zapominaj, że podróż skończy się na brzegu światłości, abyś potem w niej trwał i żył, ponieważ człowiek jest stworzeniem Bożym, jego celem jest życie w świetle, a nie ziemską istotą ograniczoną przez ziemię i wodę. Człowiek jest prochem i światłem. Kto żyje w prochu, obraca się w proch i w nim umiera, a kto żyje w świetle, powraca do światła i w nim trwa na wieki. Nie pozwól, aby ograniczała cię ziemia, ponieważ granicą twojej ojczyzny na tej ziemi jest horyzont łączący morze z Niebem. Nie pozwól, aby ziemia cię zniewoliła: bądź wolny, wolność oznacza wyłącznie wolność od grzechu. Jeśli jesteś od niego wolny, nikt nie ma nad tobą władzy. Jeśli jednak jesteś niewolnikiem zła, pozostajesz nim, nawet kiedy dzierżysz królewskie berło w dłoni.
Przyjmij łaskę miłości i znak pokory. Bądź prawdziwym świadkiem Jezusa Chrystusa. Zwyciężaj zło miłością, ale nie używaj miłości jako wymówki przed konfrontacją ze złem. Rolnik nie uważa kamieni za wymówkę, żeby przestać orać ziemię. Nie bój się, zło samo siebie zniszczy.
Oddaj się całkowicie Kościołowi i jego nauce i nie ustawaj nigdy w modlitwie. Czcij naszą Matkę Dziewicę Maryję i uzbrój się w Różaniec, ponieważ imię Maryi Dziewicy rozprasza ciemności i pokonuje wszelkie zło.
Bądźcie mnichami w samym sercu świata, nie potrzebujecie do tego habitu. Zasiewajcie ziarna modlitwy i woń kadzidła. Bądźcie święci i uświęcajcie ziemię. Droga świętości jest długa, ale bądźcie pewni, że kiedy wasze umysły zajęte będą myśleniem o Bogu, a serca napełni Boża miłość, wówczas moc Boża wstąpi w wasze ręce i dotrzecie bezpiecznie do celu. Wiedzcie, że zawsze, gdy się modlicie, ja modlę się razem z wami, abyście stawali się świętymi i aby Imię Pana było uwielbione.” (Św. Szarbel, Przesłanie dla świata w duchowych doświadczeniach Raymonda Nadera, RTC: Nowy Sącz 2026, s. 57. 61-66)
Przesłanie tak bardzo potrzebne w naszych czasach, kiedy nawet w Kościele usiłuje się tworzyć pseudo-teologię właśnie luksusu i komfortu, „teologię” poddania się światu, kiedy niektórzy ośmielają się głosić, że niejako „wszystkie ludzkie drogi i wszystkie statki z konieczności wiodą do Boga.” Dokładnie za samym Chrystusem, „Mesjaszem, Synem Boga żywego”, św. Szarbel przypomina, że to jest jakieś kłamstwo w samym środku Kościoła. Tak nie jest, żegluga naszego życia na wiele sposobów może zakończyć się wieczną katastrofą. Z czterech żaglowców pasażerowie tylko jednego docierają do celu, pozostali toną, giną na wieki. Ocalejemy jedynie, kiedy wsiądziemy na właściwy statek, kiedy nie będziemy się bali trudów i niebezpieczeństw, kiedy naszym Kapitanem zawsze będzie jedynie sam Jezus Chrystus.
Amen.
Ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. UPJP2
Kierownik Katedry Filozofii Kultury
Wydziału Filozoficznego UPJP2
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X