Trzy sety i zwycięstwo Hurkacza! Polak awansował do ćwierćfinału
Hubert Hurkacz zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP 500 w Pekinie. Polski tenisista po ponad dwóch godzinach walki pokonał Francuza Arthura Geę 7:6(5), 6:7(5), 6:2. O losach spotkania dwukrotnie decydował tie-break, a kluczowe okazały się wydarzenia w trzecim secie.
Pierwsza partia była niezwykle wyrównana. Obaj zawodnicy dobrze radzili sobie przy własnym podaniu i żaden z nich nie zdołał wypracować przełamania. O wszystkim rozstrzygnął więc tie-break. Hurkacz szybko zbudował przewagę i prowadził 4:2, a przy stanie 6:4 miał dwie piłki setowe. Gea obronił pierwszą z nich, ale przy kolejnej Polakowi dopisało szczęście - piłka po jego zagraniu zahaczyła o taśmę i wpadła na stronę rywala. Hurkacz wygrał 7:6(5).
W drugiej odsłonie scenariusz długo się nie zmieniał. Żaden z tenisistów nie potrafił przełamać przeciwnika, choć Gea w piątym gemie miał aż trzy break pointy. Polak wyszedł jednak z opresji i utrzymał podanie. Przy stanie 5:4 Hurkacz był o krok od zakończenia spotkania, prowadząc przy serwisie Francuza 30:0. Gea zdołał jednak odwrócić sytuację, a kilka minut później ponownie lepiej wytrzymał końcówkę tie-breaka. Wygrał go 7:5 i doprowadził do decydującej partii.
W trzecim secie długo zanosiło się na kolejną zaciętą walkę. Przełom nastąpił przy stanie 2:2. Hurkacz po raz pierwszy w całym meczu dostał się do sytuacji, w której mógł przełamać rywala. Od razu wypracował trzy break pointy i wykorzystał pierwszego z nich. Chwilę później potwierdził przewagę, obejmując prowadzenie 4:2. To był moment, który wyraźnie zmienił przebieg spotkania. Gea zaczął popełniać więcej błędów, a Hurkacz wykorzystał kolejną szansę na przełamanie. Po objęciu prowadzenia 5:2 Polak sam stanął przy serwisie przed szansą zamknięcia meczu. Nie potrzebował wielu prób - zakończył spotkanie asem i po 143 minutach zapewnił sobie awans do ćwierćfinału.
W nim Hurkacz zmierzy się z Karenem Chaczanowem. Będzie to ich drugie bezpośrednie spotkanie - pierwsze, rozegrane w 2019 roku w Wiedniu, wygrał Rosjanin.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tomasz Raczek krytycznie o Kamili Urzędowskiej w „Lalce”. „Kamień ciągnący film w dół”
Rosja chce odłączyć od sieci elektrownie atomowe Ukrainy. Tak ma wyglądać zimowa kampania Kremla
„Chwała polskim skrzydłom!”. Prezydent Nawrocki na święcie 1 Bazy Lotnictwa Transportowego