Romanowski: nie ujawnię szajce 13 grudnia nowego adresu
To już pewne. Victor Orban i formacja Fidesz tracą władzę na Węgrzech. W specjalnym programie Republiki sytuację powyborczą komentował Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Adrianowi Stankowskiemu mówił także co wydarzy się, jeśli straci azyl polityczny na Węgrzech.
Gość naszej stacji potwierdził, że mamy do czynienia z wynikami cząstkowymi, ale ich charakter wskazuje na to, że Victor Orban nie będzie już rządził Węgrami.
Mamy do czynienia z pewną powtórką tego co wydarzyło się w 2023 roku w Polsce, czyli ten huraganowy atak, szantaż również finansowy. Przypomnijmy, że Victor Orban i Węgry w czasie jego rządów były przedmiotem szantażu jeszcze znacznie silniejszego niż Polska. Ta fala konserwatywna, która przechodzi jednak w ostatnich miesiącach i mam nadzieję, że będzie szła nadal przez Europę, doznała pewnego załamania tutaj - tłumaczył Marcin Romanowski.
Poseł PiS podkreślił, że po 16 latach ludzie mogli być zmęczeni tym samym premierem i partią rządzącą.
Polski przykład być może niedostatecznie ich nauczył, że zmiana dla samej zmiany nie jest dobra, ale myślę, że główny wniosek tej porażki Fideszu i zwycięstwa globalistów jest taki, że niestety Polska i Europa konserwatywna straciła ważny bastion. Bastion, który był pewnym zwornikiem konserwatywnej Europy – powiedział polityk.
Polityk wyraził nadzieję, że zbliżające się wybory we Francji przełamią niekorzystny dla konserwatystów trend.
Adrian Stankowski pytał swojego gościa o jego dalszy los. Przypomnijmy, że polityk, a także jego partyjny kolega Zbigniew Ziobro, przebywają na Węgrzech z azylem politycznym, obawiając się represji rządu Donalda Tuska. Co, jeśli Węgry cofną swoją decyzję?
Nie będę teraz ułatwiał szajce 13 grudnia przeciwdziałania i nie będę zdradzał nowego adresu czy planu działania. Nowy rząd, jak zakładamy, powstanie za jakiś miesiąc, to nie rząd decyduje, jak to Peter Magyar próbował przedstawiać, że on osobiście będzie odwoził nas w tych kajdankach zespolonych do Warszawy. O tym decyduje sąd, więc te rzeczy wyglądają trochę inaczej, niż chcieliby silni razem i ci wszyscy ludzie, którzy zioną prawdziwą nienawiścią – przekonywał polityk prawicy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X