Poseł Bochenek o wyroku ws. Amber Gold: Ludzie nie mogą mieć zaufania do państwa Tuska
Oddalenie pozwu grupowego blisko 200 klientów Amber Gold przez Sąd Apelacyjny w Warszawie był jednym z tematów programu „Miłosz Kłeczek Zaprasza” w Telewizji Republika. W programie udział wzięli Rafał Bochenek (Prawo i Sprawiedliwość), Anna Świergocka (Konfederacja), Urszula Nowogórska (Polskie Stronnictwo Ludowe) oraz Michał Peno (Unia Pracy).
Niezrozumiały wyrok w sprawie Amber Gold
Głównym tematem była decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który zmienił w piątek wyrok I instancji i oddalił pozew grupowy blisko 200 klientów Amber Gold. W 2022 r. sąd I instancji zasądził byłym klientom firmy ponad 20 mln zł.
Jak zauważył Miłosz Kłeczek Państwo Polskie nie poczuwa się do odpowiedzialności za jedną z największych afer XXI wieku. Po kilkunastu latach państwo nie chce wypłacić 20 mln złotych odszkodowania w aferze, w której ludzie stracili około 850 mln złotych.
Zdaniem posła PiS, Rafała Bochenka "ustami pani sędzi, która wydawała to oświadczenie państwo polskie mówi do obywateli, którzy bardzo często stracili oszczędności swojego życia mówi, że nie ma winnych i nikt za to nie odpowiada".
Instytucja finansowa, która działała na zasadzie piramidy finansowej, co zostało zresztą potwierdzone także ustaleniami komisji śledczej prowadzonej przez poseł Małgorzatę Wassermann. Jednoznacznie Wassermann wskazała, że był szereg nieprawidłowości jeżeli chodzi o funkcjonowanie tej instytucji, która była swoistym parabankiem
- zaznaczył polityk PiS.
Zdaniem posła Bochenka z perspektywy zwykłych obywateli za tą instytucją stał cały aparat państwa, który zawiódł. Jeżeli wiemy z posiedzeń komisji śledczej, że Komisja Nadzoru Finansowego wysyłała alerty do prokuratury, która następnie umywa ręce, nie widząc żadnych przesłanek do wszczynania postępowania. Państwo powinno było zareagować i ostrzec obywateli, którzy lokowali w tej instytucji swoje obszerności życia.
-Sytuacja jest bardzo przykra. W moim odczuciu mają pełne prawo oczekiwać zadośćuczynienia od Skarbu Państwa. - stwierdziła , Anna Świergocka. Polityk Konfederacji zaznaczyła, że ta "cała afera nie mogłaby się rozpędzić do takich granic, gdyby nie zaniechania na wielu szczeblach". -Obywatel wobec bierności tych instytucji jest na pozycji przegranej - dodała Świergocka.
Również polityk PSL, Urszula Nowogórska stwierdziła, że rzeczą niedopuszczalną jest, że zdarzają się takie sytuacje, że mieszkańcy naszego kraju, nasi obywatele z niewiedzy, czy z jakiegoś innego powodu są oszukiwani. -To jest rzecz niedopuszczalna, żeby państwo na takie rzeczy się zgadzało. Nie mam jednak pełnej wiedzy wyroku, która pani sędzia odczytywała na sali - dodała poseł PSL.
Jeżeli chodzi o sam wyrok to rozumiem w pełni rozgoryczenie poszkodowanych. Prawną drogą pozostaje skarga kasacyjna niemniej tutaj szanse są mocno umiarkowane - stwierdził polityk Unii Pracy. Jak zaznaczył Michał Peno "nikt nie chce państwa, w którym ryzyko i ciężar, że jakieś instytucje państwa zawodzą są przerzucane na najsłabszych uczestników rynku".
Polecamy Poranek Radia
Wiadomości
Niepokojące doniesienia: dobrze poinformowany internauta ostrzega przed nowymi atakami władzy Tuska na opozycję
Agata Wróbel świętuje 44. urodziny i premierę autobiografii. „Traci wzrok, czucie w rękach i nogach, ale wciąż walczy”
Najnowsze

Pierwsze efekty Rady Gabinetowej. Polska buduje mniejszość blokującą ws. umowy UE-Mercosur

Nawet szef ZNP broni prezydenckiego weta w sprawie ustawy o ochronie małoletnich

Agata Wróbel świętuje 44. urodziny i premierę autobiografii. „Traci wzrok, czucie w rękach i nogach, ale wciąż walczy”
