Jack Strong o klęsce Żurka: jest pierwszy do odstrzału
"Koniec Żurka - czyli klątwa Jacka Stronga! Żurek został ośmieszony, ograny jak dziecko. Jego plan przygwożdżenia Ziobry właśnie wyleciał w powietrze. I to dosłownie, Ziobro spokojnie poleciał do USA" - pisze w komentarzu na X znany polityczny użytkownik, ukrywający się pod pseudonimem Jack Strong.
Chcieli widzieć Ziobrę w kajdankach
Prześladowany z pobudek politycznych przez rząd 13 grudnia Zbigniew Ziobro najpierw przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów Viktora Orbana otrzymał ochronę międzynarodową. W ostatnią sobotę na premiera Węgier zaprzysiężony został Peter Magyar, który już podczas kampanii wyborczej mówił, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji.
Koalicja 13 grudnia nie ukrywa swoje rozpaczy, że nie udało jej się urządzić igrzysk ze skuciem Zbiory i postawieniem go przed upolitycznionych sądem. Media spekulują, że Tusk obarczył Żurka odpowiedzialnością za brak realizacji tego zadania, które ułatwiłoby mu przykrycie swoich kolejnych porażek, jak np. fatalnego stanu służby zdrowia czy budżetu.
Najgorsze? Żurek, Tusk, Sikorski i Siemoniak dowiedzieli się o tym z… Telewizji Republika w zeszłą niedzielę. Wbili wzrok w ekran jak w film grozy. Panika! To nie był przypadek. To był nokaut wagi ciężkiej na arenie międzynarodowej.
W poniedziałek Tusk zwołał „dywanik”. Wezwano na niego Żurka, Siemoniaka i Sikorskiego. Najwięcej oberwał Żurek.
„Jak tyś, ku.., dał się tak zrobić?!” grzmiał Tusk. Żurek bronił się brakiem ENA, sędzią, która ma akcje Republiki, i tym, że szybko wystąpi z wnioskiem o ekstradycję. Ale na koniec spuścił głowę. Tusk krzyczał, że jak Amerykanie wzięli Ziobrę, to nie po to by go wydawać! Po powrocie do resortu Żurek zaatakował przy prokuratorach Sikorskiego: „To on nas wszystkich uśpił! On mówił prokuratorom, że Amerykanie Ziobry nie chcą. Powtarzał to w gazetach. Zrobił z nas wszystkich wała!” złorzeczył do swoich. „Nawet Magyara!” Sikorski na dywaniku u Tuska siedział czerwony jak burak.
W tym samym czasie zapadła decyzja na najwyższym szczeblu: Skoro Ziobro jest poza zasięgiem, bierzemy jego żonę i Tomasza Sakiewicza, prezesa Republiki, stacji, w której Ziobro został komentatorem. Zaraz po naradzie ruszyła maszynka do hejtu. Atak na Kotecką, Wirtualną Polskę, a także media Tomasza Sakiewicza i samego naczelnego.
Giertych, TVN, Wysocka-Schnepf i reszta sprawdzonych propagandystek oraz propagandystów dostały zielone światło. Uwijali się jak w ukropie! Cel: żona Ziobry, redakcja Republiki i Tomasz Sakiewicz. I zaczęły się dziwne alarmy, nachodzenie domów z policją i wymyślone sensacyjne historyjki. Żurek patrzył i nagle zrozumiał. Nie Sikorski, nie Tusk, to on jest teraz największym frajerem tego rozdania.
Przy najbliższej rekonstrukcji będzie pierwszy do odstrzału. Od wtorku w jego gabinecie słychać tylko szelest segregatorów i ciche pakowanie kartonów
- napisał na X Jack Strong.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X