Jakubiak i Tumanowicz w Republice o ustawach podatkowych Tuska: "Trzeba czytać małym druczkiem"
Gośćmi Danuty Holeckiej w wieczornym programie Republiki byli Marek Jakubiak z Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus oraz Witold Tumanowicz z Konfederacji. Politycy komentowali propozycje zmian podatkowych, sytuację w ochronie zdrowia oraz funkcjonowanie NFZ. – Należy walczyć z patologią, a nie z lekarzami jako takimi – podkreślał Tumanowicz. Jakubiak przekonywał natomiast, że osoby osiągające niewielkie dochody w ogóle nie powinny płacić podatku dochodowego.
Puste obietnice Tuska
Jednym z głównych tematów rozmowy były zapowiadane przez premiera Donalda Tuska zmiany w podatkach. Witold Tumanowicz podchodził do propozycji rządu z dużą nieufnością, zestawiając je z wcześniejszymi obietnicami obecnej koalicji:
– Ja bym powiedział, że to jest jak z kolejnymi obietnicami Donalda Tuska, czyli potem ich realizacja jest taka, że dochodzą dodatkowe gwiazdki, jak w umowach podsuwanych przez oszustów. Trzeba czytać małym druczkiem. Może nazwa jest: proszę bardzo, obniżamy podatki, próg podwyższamy, ale ostatecznie, jak się doczyta, jak się wczyta w to, co tam jest proponowane, to tylko wypadałoby złapać się za kieszeń – mówił poseł Konfederacji.
Przypomniał również zapowiedzi dotyczące przedsiębiorców i kwoty wolnej od podatku:
– Miał być dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców. Okazało się, że są wakacje i to jeszcze takie, z których ciężko skorzystać. Ja nawet powiedziałem, żeby ten rząd już się nie zabierał za tę obietnicę kwoty wolnej 60 tysięcy, bo jak oni się za to zabiorą, to się okaże, że w ogóle nikt nie będzie mógł z tego skorzystać, tylko jeszcze dodatkowo, tak naprawdę pod płaszczem tego, podwyższą Polakom podatki. I tak niestety właśnie w tym momencie się dzieje – ocenił Tumanowicz.
Jakubiak: "To jest zasadzka"
Marek Jakubiak oceniał z kolei, że działania rządu mogą mieć również wymiar polityczny i być obliczone na późniejszy konflikt z prezydentem:
– Ja uważam, że Donald Tusk, bo to chytra bestia, po prostu dołki pod prezydentem w ten sposób kopie. To jest zasadzka. To jest zasadzka, proszę państwa, na głowę naszego państwa. Za chwilę się dowiemy, że to przez prezydenta nie może dać kwoty wolnej od podatku, skoro nie chce troszeczkę chociaż dać ludziom, nie chce ulżyć. To wszystko jest gra i to naszym kosztem – stwierdził.
Jakubiak przekonywał, że system podatkowy powinien pozostawiać obywatelom możliwość uzyskania dochodu pozwalającego na godne życie, zanim państwo zacznie pobierać od niego podatek:
– Ja marzę o czym innym. Ludzie powinni pracować do pewnego momentu na siebie, czyli państwo powinno się włączyć od momentu, kiedy uznamy, że człowiek już zarobił tyle, że może spokojnie, godnie żyć i wtedy dzielić się swoim zyskiem z państwem, czyli państwo finansować. Myślę, że ta kwota faktycznie 60, 80, 90 tysięcy – kwota wolna od podatku – to jest ta kwota dla nas – mówił.
Polityk zwrócił w tym kontekście uwagę także na sytuację emerytów:
– Popatrzmy na emerytów. Emeryci mają po 3 tysiące, 4 tysiące emerytury. Niektórzy i oni podatek płacą. Przecież to jest niegodne po prostu. Nawet gdybyśmy popatrzyli na to, że minimalna płaca już jest wyższa, to przecież jest gdzieś ta minimalna ustalona. Od tego się w ogóle podatku nie powinno płacić – przekonywał Jakubiak.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X