Czartoryski w Republice. Mocne słowa o UE, rachunkach Polaków i polityce rządu
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Czartoryski był porannym gościem Republiki. W rozmowie odniósł się do oskarżeń władzy o rzekomy postulat „Polexitu” z ust prezydenta, krytykował politykę klimatyczną Unii Europejskiej oraz mówił o rosnących kosztach życia Polaków.
„To sposób na utrzymanie się przy władzy”
Jednym z głównych tematów rozmowy była wypowiedź premiera Donalda Tuska, który straszył scenariuszem Polexitu z powodu weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec programu SAFE.
Czartoryski ocenił, że takie oskarżenia mają charakter politycznej zagrywki:
— To jest jego pomysł na to, żeby utrzymać się przy władzy. Po prostu będzie straszył, że Prawo i Sprawiedliwość i Karol Nawrocki tak naprawdę natychmiast chcą wyjść z Unii Europejskiej — powiedział poseł PiS.
Polityk podkreślił, że przyszłość Polski nie jest uzależniona wyłącznie od istnienia Unii Europejskiej:
— Rzeczpospolita istnieje i będzie istniała, czy kiedykolwiek w przyszłości będzie istniała Unia Europejska — stwierdził.
Czartoryski mówił również o kierunku zmian w Unii Europejskiej. Jego zdaniem instytucje unijne próbują rozszerzać swoje kompetencje poza zapisy traktatowe:
— Wbrew traktatom Unia Europejska za pomocą takich polityków jak Donald Tusk próbuje się przekształcić w superpaństwo, w państwo zarządzane z Berlina i Brukseli — powiedział.
Poseł zwracał także uwagę na kwestie dotyczące wspólnych europejskich programów zbrojeniowych oraz ewentualnego zadłużenia państw członkowskich:
— Taka pożyczka wiąże na długo. W momencie wzięcia takiej pożyczki na broń przestawiają się łańcuchy dostaw, szkolenie kadr i budowa serwisów dla tego sprzętu — wskazał.
W trakcie rozmowy pojawił się także temat systemu ETS i Zielonego Ładu. Zdaniem polityka PiS obecne regulacje uderzają w polskie gospodarstwa domowe:
— Te rachunki dzisiaj niszczą polskie rodziny. One dominują w budżecie polskich rodzin — mówił.
Czartoryski przytoczył także historię starszej kobiety, która przyszła do jego biura poselskiego z rachunkami za ogrzewanie:
— Pokazała mi rachunki tylko za ciepło za listopad, grudzień, styczeń i luty. Tam były rachunki na poziomie 1500 zł, a za luty 2000 zł przy emeryturze 1900 zł — relacjonował poseł.
Polityk ocenił, że system opłat klimatycznych w obecnej formie jest dla wielu rodzin nie do udźwignięcia:
— Każda polska emerytka i emeryt płaci za niemieckie wiatraki, za chińską fotowoltaikę. To jest system, który trzyma za gardło polskie rodziny — stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X