Kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek w Republice o cenach paliw i aferze w Szpitalu Południowym
Wieczornym gościem Danuty Holeckiej w Republice był prof. Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Polityk odniósł się do wzrostu cen paliw, sytuacji w ochronie zdrowia oraz afery Szpitala Południowego w Warszawie. Zapowiedział także projekt powołania Komisji Zaufania Publicznego.
„To pożar na statku Platformy Obywatelskiej”
Prof. Przemysław Czarnek rozpoczął rozmowę od krytyki podwyżek cen paliw. Jego zdaniem obecna sytuacja na światowych rynkach nie uzasadnia tak dużego wzrostu cen na polskich stacjach:
— Zwróćcie państwo uwagę na fakt, że baryłka na rynkach światowych kosztuje dużo mniej niż w czasach rządów w Orlenie Daniela Obajtka. Dolar jest po około 3,70 zł. Nie ma powodów do tego, żeby paliwo drożało prawie o złotówkę i kosztowało blisko 7 zł. Tymczasem zaczynają się wakacyjne wyjazdy polskich rodzin, a ludzie nagle płacą na stacjach benzynowych po kilkadziesiąt złotych więcej za tankowanie — mówił.
Polityk zapowiedział również przedstawienie projektu ustawy, który – jak przekonywał – miałby doprowadzić do obniżenia cen:
— Będziemy proponować rozwiązanie, które spowoduje, że cena paliwa wróci do poziomu sprzed wczoraj. Stać na to zarówno Orlen, jak i państwo. Wstyd, żeby skubać Polaków właśnie wtedy, gdy ponoszą największe wydatki związane z wakacyjnymi wyjazdami — powiedział.
Znaczną część rozmowy poświęcono sprawie Szpitala Południowego w Warszawie oraz ujawnianym nieprawidłowościom:
— To, co działo się przez ostatnie dwa tygodnie, to jest pożar nieprawdopodobny na statku Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej i Koalicji 13 grudnia. W tle jest ludzka tragedia. Sam fakt wyłudzania ogromnych pieniędzy przez pana Kacprzyka jest bulwersujący, ale najważniejsze jest to, że – jak wynika z relacji doktora Jędrzejewskiego – przez chaos i złe zarządzanie umierali ludzie — stwierdził Czarnek.
Odnosząc się do kolejnych skandalicznych doniesień dotyczących szpitala, polityk nie gryzł się w język:
— Mówmy, proszę państwa, tak jak jest. Mamy do czynienia z patusami, z patologią niebywałą. To jest ogromne zło, patologia do potęgi nieprawdopodobnej. To wszystko dzieje się pod okiem władz Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona — powiedział.
Kandydat PiS na premiera przekonywał, że klasyczna komisja śledcza nie doprowadzi do wyjaśnienia sprawy. Wskazał, że jego partia proponuje powołanie nowego organu złożonego wyłącznie z ekspertów, czyli Komisji Zaufania Publicznego:
— Chcemy, żeby w tej komisji nie było ani jednego polityka i ani jednego samorządowca. Powinna liczyć piętnaście osób: lekarzy, prawników, przedstawicieli samorządów zawodów medycznych, związków zawodowych i organizacji pacjentów. Taka grupa dokładnie przejrzałaby funkcjonowanie szpitali w Warszawie i województwie mazowieckim — mówił.
Jak podkreślał, celem komisji miałoby być odbudowanie zaufania do publicznej ochrony zdrowia:
— Społeczeństwo potrzebuje odzyskać zaufanie do publicznej służby zdrowia. Trzeba pokazać, jak funkcjonował ten system, co było nieprawidłowe i co zrobić, żeby podobne patologiczne sytuacje nigdy więcej się nie powtórzyły — zaznaczył.
Czarnek odniósł się również do sygnalistów, którzy ujawniają kolejne skandale:
— Dzisiaj coraz większą grupę ludzi stać na to, żeby mówić prawdę. Zapewniam państwa, że ta prawda będzie wychodziła na jaw coraz bardziej. Nie po to, żeby się mścić, bo my do władzy nie chcemy wracać po to, żeby się mścić. Natomiast sprawiedliwość w państwie musi być, bo państwo praworządne bez sprawiedliwości po prostu nie istnieje — powiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X