Anna Kwiecień: afera związana z pieniędzmi powodziowymi będzie miała kilka odsłon
Anna Kwiecień z klubu parlamentarnego Rozwój Plus i Michał Gramatyka z Polski 2050 byli gośćmi Danuty Holeckiej w telewizji Republika.
W programie Gość Dzisiaj rozmawiano o aferze związanej z rozdziałem środków powodziowych dla rodzin polityków Koalicji Obywatelskiej i ich znajomych. Przypomniano że była wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anna Konieczyńska, rozdzielała te środki między innymi dla firmy swojego męża.
Anna Kwiecień wskazywała, że pieniądze otrzymały osoby, które nie były ofiarami tej powodzi.
Są zdjęcia satelitarne, które pokazują, że wody po prostu tam nie było. Więc t,o co zrobiono, jest skandalem. Nie powinniśmy w ogóle rozpatrywać tego, czy wniosek był prawidłowo złożony i czy ktoś powinien otrzymać te pieniądze, skoro tam nie było powodzi. Jeżeli ktoś ubiegał się o kwotę najwyższą, wielkości 200 000 zł, to właściwie ten dom musiał zostać niemal cały zalany. Zniszczenia powinny zostać oszacowane i udokumentowane, więc gdzie nad tym wszystkim był nadzór budowlany. Bo ktoś musiał potwierdzać te rzekome szkody i podpisywać się pod dokumentami. Ktoś analizował, następnie potwierdzał, a później wypłacał te pieniądze. Więc to był cały proceder i ta afera będzie miała kilka odsłon.
Posłanka klubu Rozwój Plus przypomniała, że podczas powodzi pieniądze były zbierane w całej Polsce i Polacy wpłacali tyle ile mogli, a teraz okazuje się, że ktoś czerpał zyski na czyimś nieszczęściu i dobrej woli Polaków.
Zdaniem ministra Gramatyki reakcja pani byłej wiceprezes KARR świadczy o tym, że być może nie zdaje sobie sprawy z tego, co się wydarzyło.
Ja rozumiem, że jeżeli dziennikarze wchodzą na posesję może być zdenerwowanie, ale mam wrażenie, że kreowanie się jako ofiara walki politycznej, to jest najgorsza strategia jaką można przyjąć. To, co jest pokrzepiające dla mnie, to reakcja premiera Tuska, który zapowiedział wypalanie takich sytuacji "gorącym żelazem". Wiemy, że gdy opinia publiczna dowiedziała się o tej sytuacji, to decyzje zapadły błyskawicznie. Odwołano tę panią z funkcji wiceprezesa funduszu Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i nastąpiło zawieszenie w partii. Mam nadzieję, że Polacy wiedzą, iż dzieje się teraz inaczej niż wcześniej.
- mówił Gramatyka.
Zdaniem ministra Gramatyki minister Kierwiński nie ponosi odpowiedzialności za tę sprawę. ponieważ nieprawidłowości działy się tutaj pod auspicjami województwa dolnośląskiego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Afera na Dolnym Śląsku: kilka zdjęć, które nic nie dokumentują wystarczyło. Miliony poszły na konta
Norwegowie nie chcą do Unii. Najnowszy sondaż pokazuje wyraźną przewagę przeciwników
Chrześcijaństwo pozostaje w centrum. Irlandia Północna zmienia lekcje religii