Marcin Ociepa w Republice: Amerykańska obecność działa odstraszająco na Rosję
Porannym gościem Michała Rachonia w Republice był poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Ociepa. Były wiceszef MON komentował przełożenie spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z amerykańskim sekretarzem wojny, relacje Warszawy z Waszyngtonem oraz dyskusję o przyszłości bezpieczeństwa Europy. – Amerykańska obecność jest tutaj pożądana, bo działa odstraszająco na Rosję – podkreślił.
Ociepa o przełożonym spotkaniu w USA
Jednym z głównych tematów rozmowy było przełożenie, na prośbę strony amerykańskiej, spotkania wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem wojny USA Pete’em Hegsethem.
Marcin Ociepa zaznaczył, że z punktu widzenia Polski chciałby, aby szef MON był ważnym partnerem dla amerykańskiej administracji:
– To niezręczny temat dla mnie, bo ja bym chciał, żeby polski minister obrony narodowej w Waszyngtonie i w każdej innej stolicy był szanowany, ważnym rozmówcą i pożądanym rozmówcą – mówił polityk PiS.
Zdaniem Ociepy w relacjach z administracją amerykańską szczególną rolę odgrywa obecnie prezydent Karol Nawrocki:
– W Stanach Zjednoczonych przebywa prezydent Karol Nawrocki i on jest dzisiaj, nie ma żadnych wątpliwości, podstawowym rozmówcą i partnerem dla administracji amerykańskiej – powiedział.
Polityk odniósł się również do informacji, że mimo przełożenia spotkania szefa MON do Stanów Zjednoczonych udadzą się przedstawiciele kierownictwa resortu obrony:
– Niższy poziom to jest po prostu obniżenie relacji politycznych. I na poziomie wiceministrów rozmawia się o technikaliach. Może właśnie na tym polega problem, że te technikalia są niedowiezione – ocenił Ociepa.
„Albo sojusz transatlantycki, albo piękne hasła”
W dalszej części rozmowy były wiceszef MON mówił o dwóch różnych koncepcjach bezpieczeństwa Europy. Krytycznie odniósł się do koncepcji zwiększania autonomii obronnej kontynentu kosztem więzi transatlantyckich:
– Rzecz w tym, że po prostu mamy do czynienia z wyborem. Albo sojusz transatlantycki z silną obecnością amerykańską na naszym kontynencie, albo piękne hasła o zdolności Europy do samoobrony pod przywództwem Niemiec. Rzecz w tym, że nas historia i także, myślę, obecne doświadczenie potencjału obronnego jednego i drugiego państwa uczy, żeby jednak budować i pielęgnować relacje z Ameryką – powiedział.
Ociepa komentował także słowa kanclerza Niemiec Friedricha Merza dotyczące przyszłości europejskiego bezpieczeństwa. Według posła PiS rozwój europejskich zdolności obronnych nie powinien prowadzić do osłabienia obecności Stanów Zjednoczonych:
– Najsilniejszym państwem militarnie na świecie, zresztą na wielu innych poziomach też, są Stany Zjednoczone. I błogosławieństwem dla nas jest ścisły sojusz polsko-amerykański i dla całej Europy jest to szansa. Pod warunkiem, że my tych Stanów nie wypychamy – podkreślił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Matki 20-letniej Bianki zabrakło na ślubie. Filip Chajzer reaguje na plotki
Nawet 4 tys. zł rocznie za śmieci. Polskie rodziny mogą czekać potężne podwyżki
Leon XIV będzie modlił się z setkami dzieci. Wspólnie odmówią Różaniec w intencji pokoju