Sąd nie przesłucha Tuska ws. Marcina Romanowskiego. Obrona chciała pytać o Naddniestrze
Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się na przesłuchanie premiera Donalda Tuska w postępowaniu dotyczącym wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Obrona byłego wiceministra sprawiedliwości chciała również, aby sąd zwrócił się do ABW i Agencji Wywiadu o informacje dotyczące miejsca pobytu polityka.
Tusk bajdurzył o „99 proc.”
Sąd oddalił wnioski dowodowe złożone przez obrońcę Marcina Romanowskiego, mec. Bartosza Lewandowskiego. Chodziło m.in. o przesłuchanie premiera Donalda Tuska w związku z jego wcześniejszą wypowiedzią dotyczącą miejsca pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości.
W sierpniu Donald Tusk przekazał podczas posiedzenia rządu, że służby państw współpracujących z Polską miały potwierdzić informacje o pobycie Romanowskiego w Naddniestrzu:
– Ponieważ bardzo dużo pojawiło się różnych spekulacji i dezinformacji na temat pana Romanowskiego i jego miejsca pobytu, ja mogę powiedzieć, że służby innych państw z regionu, z którymi współpracujemy, potwierdziły nam tę informację, że pan Romanowski znajduje się – na 99 proc., tak na wszelki wypadek to mówię – w Naddniestrzu, w Tyraspolu – mówił wówczas premier na posiedzeniu rządu.
Obrona chciała, aby Tusk został przesłuchany właśnie w związku z tą deklaracją. Wnioskowała również o uzyskanie informacji od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.
Sąd Okręgowy w Warszawie nie przychylił się jednak do wniosków. Jak podaje RMF FM, uznał, że dla postępowania dotyczącego wydania listu żelaznego nie jest konieczne ustalenie, czy Romanowski rzeczywiście znajduje się w Naddniestrzu. Znaczenie ma natomiast fakt, że przebywa za granicą i pozostaje poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Wcześniej obrona wskazywała również, że w związku z deklarowanym pobytem Romanowskiego w Naddniestrzu powinien zostać uchylony Europejski Nakaz Aresztowania. Sąd nie uwzględnił tego wniosku.
Marcin Romanowski wystąpił do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie listu żelaznego, który pozwoliłby mu odpowiadać z wolnej stopy. Pismo w tej sprawie zostało nadane w Tyraspolu. Jednocześnie miejsce pobytu polityka pozostawało przedmiotem rozbieżnych informacji. W sierpniu rzecznik przejętej Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak mówił, że z materiału dowodowego nie wynikało, aby Romanowski przebywał w tym miejscu.
Źródło: Republika, rmf.fm
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X