Cenckiewicz w Republice: Reset z Rosją miał swoich architektów. Dziś zmieniają poglądy
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz był gościem porannego programu Michała Rachonia w Republice. Historyk mówił o symbolice Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich, polityce resetu z Rosją, relacjach polsko-amerykańskich oraz – jak ocenił – oportunizmie części środowisk eksperckich zajmujących się polityką wschodnią.
Pałac na Wyspie i symbolika resetu
Rozmowa rozpoczęła się od obrazu Marcina Zaleskiego przedstawiającego Pałac na Wyspie w Łazienkach Królewskich. Prof. Cenckiewicz wyjaśnił, że wybrał właśnie to dzieło nie tylko z powodów artystycznych, ale przede wszystkim ze względu na jego historyczne znaczenie.
Jak przypomniał, po upadku powstania listopadowego pałac stał się własnością carów rosyjskich, a do dziś zachowały się w nim elementy wystroju przypominające o tamtym okresie:
— Po upadku powstania listopadowego Pałac na Wyspie pozostawał własnością carów rosyjskich. Do dziś w jednym z jego pomieszczeń znajdują się portrety rosyjskich carów, również tych odpowiedzialnych za pacyfikację Warszawy. Właśnie to miejsce szczególnie upodobał sobie Radosław Sikorski – najpierw w okresie resetu, kiedy spotykał się tam z Siergiejem Ławrowem, a później także przy okazji kolejnych spotkań międzynarodowych — mówił Cenckiewicz.
Historyk dodał, że jego zdaniem symbolika tego miejsca pozostaje aktualna także dzisiaj:
— Po 1990 roku państwo polskie z wielkim pietyzmem zachowało elementy wystroju podkreślające rosyjską własność tego obiektu. To miejsce wciąż przypomina o czasach, gdy Pałac na Wyspie był symbolem panowania imperium rosyjskiego nad Polską — ocenił.
Relacje Polska-USA to nie tylko Kościuszko i Pułaski
Znaczna część rozmowy dotyczyła relacji polsko-amerykańskich. Były szef BBN podkreślał, że choć postacie Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego mają ogromne znaczenie dla historii obu państw, współczesna narracja powinna uwzględniać również bohaterów XX wieku:
— Byłem zawsze dość krytycznie nastawiony do tego, żeby relacje historyczne polsko-amerykańskie redukować wyłącznie do Kościuszki i Pułaskiego. To oczywiście ważne postacie, które wpisały się w historię Stanów Zjednoczonych, ale zawsze mówiłem prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że równie ważnym fundamentem tych relacji jest pułkownik Ryszard Kukliński. Bardzo się ucieszyłem, gdy prezydent wspomniał o nim podczas jednego z wystąpień w Stanach Zjednoczonych — powiedział.
Zdaniem historyka współczesne relacje polsko-amerykańskie lepiej oddają wydarzenia związane z zimną wojną i działalnością Polonii w Stanach Zjednoczonych:
— Ja bardziej czuję Jana Pawła II i Ronalda Reagana, ich współpracę, spotkania z szefem CIA czy samotną misję Kuklińskiego. Brakuje mi także opowieści o działalności Polonii w Stanach Zjednoczonych, o manifestacjach przeciwko komunistom, o pomocy FBI dla środowisk polonijnych. To jest wielka tradycja, po którą nikt się nie pochyli, jeśli sami tego nie zrobimy — stwierdził.
„Zmora polskiej polityki”
Prof. Cenckiewicz poruszył bardzo ciekawy wątek środowisk eksperckich zajmujących się polityką wschodnią. Jego zdaniem część z nich na przestrzeni lat dostosowywała swoje poglądy do zmieniającej się sytuacji politycznej:
— Zadziwiające jest, jak środowiska wywodzące się z Ośrodka Studiów Wschodnich, Centrum Mieroszewskiego czy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych potrafiły być najpierw akuszerami resetu z Rosją, później akuszerami polityki antyrosyjskiej, a w ostatnich tygodniach część z nich stała się radykalnymi krytykami Ukrainy. To pokazuje ogromny oportunizm — ocenił.
Były szef BBN przekonywał również, że doradcy polityczni powinni kierować się przede wszystkim rzetelną analizą, a nie oczekiwaniami przełożonych:
— Pewną zmorą polskiej polityki jest oportunizm doradców. Z perspektywy byłego decydenta mogę powiedzieć, że bardzo często wiedziałem, jak będzie wyglądał dokument, zanim trafił na biurko prezydenta, bo był kalibrowany zgodnie z oczekiwaniami decydenta. A prawdziwe doradztwo nie polega na tym, żeby schlebiać decydentowi, tylko żeby pisać tak, jak było — podsumował.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Awantura w kopalni Solino. Likwidator szarpał europosła Obajtka
HIT DNIA
Krótkie spotkanie, wielki rozgłos. Nagranie z Nawrockim i Pellegrinim obiega sieć
Bonnie Tyler odeszła. Świat stracił jedną z największych gwiazd