Ukraiński wywiad: Rosja przerzuca do Donbasu czołgi i snajperów
Na linię frontu w Donbasie przerzucane są działa samobieżne, czołgi, bojowe wozy piechoty, zwiększono liczbę snajperów, którzy mają sprowokować ukraińskich żołnierzy – poinformował główny zarząd wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy.
Rosja kontynuuje działania niepozwalające na ustabilizowanie sytuacji w Donbasie – oznajmił ukraiński wywiad. Jak dodano, „dowództwo grupy operacyjnej rosyjskich okupacyjnych wojsk” na pewnych kierunkach wzdłuż linii rozgraniczenia wzmacnia jednostki dodatkowymi 122-mm działami samobieżnymi, czołgami, bojowymi wozami piechoty. Działania te naruszają uzgodnienia o wycofaniu ciężkiego sprzętu – zaznaczono.
Przeciwnik zwiększył też liczbę sił snajperskich gotowych do zadania strat składowi osobowemu Ukrainy, zniszczenia kamer i prowokowania ognia w odpowiedzi. Prowadzone są też ćwiczenia snajperów nie włączonych do działań bojowych.
Komunikat wydano kilka godzin przed zaplanowanymi rozmowami prezydentów USA i Rosji Joe Bidena i Władimira Putina, które odbędą się na tle napięć dotyczących koncentracji rosyjskich wojsk wzdłuż ukraińskich granic.
Pod koniec listopada główny zarząd wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy poinformował, że kontrolowane przez Rosję siły w Donbasie zwiększają gotowość bojową i prowadzą duże manewry z udziałem rezerwistów. Jak dodano, rozpoczęły się tam duże ćwiczenia dowódczo-sztabowe z udziałem rezerwy, jednostek struktur siłowych i administracji. Według ukraińskiego wywiadu kontrolę nad ćwiczeniami sprawuje Rosja.
Najnowsze
Wójcik: Cudak łamie prawo. Interweniować powinien Czarzasty
Bogucki: decyzje prezydenta ws. powoływania sędziów nie powinny być kontrolowane przez sądy
Janusz Cieszyński gasi Ejchart po zawiadomieniu do prokuratury ws. akt AWS. „Proszę poszukać u siebie”
Prezydent: Trójmorze przeszło drogę od gospodarczych peryferii Europy do jednego z jej dynamicznych centrów
Czas na Ligę Europy! Lech i Jagiellonia przed wielkimi meczami
Maciej Wąsik: MSWiA wydaje ponad 5 mln zł na propagandę w TVP w likwidacji. „Te pieniądze można było przeznaczyć na bezpieczeństwo”