Niemcy otwarcie integrują w polską politykę. Wprost określają zwycięstwo Tuska jako sukces Berlina
Niemiecki dziennikarz Jan Puhl w najnowszym wydaniu tygodnika "Der Spiege" otwarcie stwierdza, że ewentualne zwycięstwo Donalda Tuska w przyszłorocznych wyborcach parlamentarnych w Polsce jest korzystne dla Berlina.
Tusk i niemiecki interes
O bliskich relacjach Donalda Tuska z Niemcami napisano już wiele. Sam lider KO stara się pokazywać, że jest to dobre dla interesów Polski, jednak gdy przyjrzymy się szczegółom, to nie zdarzyło się, by chociaż raz postawił w tych relacjach na realizowanie polskiego interesu kosztem niemieckich żądań. Dlatego też zarówno media, jak i politycy naszych zachodnich sąsiadów określają go jako "naszego człowieka w Warszawie". Kolejny tego dowód mamy obecnie przy aferze z przekazaniem w tajemnicy Ukrainie rakiet Patriot, które miały służyć do obrony polskiego nieba przed rosyjską agresją, do czego doszło na wyraźne życzenie Niemiec.
Nie dzieje się to jednak zazwyczaj tak ostentacyjnie, jak zrobił to ostatnio niemiecki dziennikarz Jan Puhl, który w najnowszym wydaniu tygodnika "Der Spiege" otwarcie stwierdził, że ewentualne zwycięstwo Donalda Tuska w przyszłorocznych wyborcach parlamentarnych w Polsce jest korzystne dla Berlina.
„W Polsce odbędą się w przyszłym roku wybory parlamentarne. W niemieckim interesie jest wygrana Tuska, a nie krytycznej wobec Europy i wrogo nastawionej do Niemiec prawicy " - zaznaczył Puhl, który wprost określa zwycięstwo Donalda Tuska jako korzystne dla interesów Niemiec, a polskie ugrupowania prawicowe jako „wrogie wobec Niemiec”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tusk przerwał milczenie. Rząd dał Ukrainie Patrioty
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X