Myrcha znów w centrum uwagi internautów. Ostrzega przed... samym sobą
Nie codziennie zdarza się, by wiceminister sprawiedliwości musiał publicznie ostrzegać Polaków przed wiadomościami wysyłanymi z... własnego konta. Arkadiusz Myrcha poinformował, że na WhatsAppie rozsyłane są w jego imieniu linki do głosowania i zaapelował, by pod żadnym pozorem w nie nie klikać. Tym samym wywołał mocne reakcje internautów.
W niedzielę Arkadiusz Myrcha opublikował krótki komunikat na platformie X. Ostrzegł, że z jego konta na WhatsAppie rozsyłane są podejrzane wiadomości zawierające link do głosowania. "Jeśli ktoś na WhatsApp dostał ode mnie wiadomość z linkiem do głosowania, proszę nie klikać. To wirus!" – napisał jeden z wiceministrów Tuska.
Nie poinformował jednak, w jaki sposób doszło do sytuacji ani czy sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom.
"I oni odpowiadają za bezpieczeństwo?!"
Cała sytuacja zwróciła uwagę internautów również z innego powodu. Ostrzeżenie opublikował bowiem wiceminister sprawiedliwości – przedstawiciel rządu, który odpowiada za funkcjonowanie państwa prawa, a jednocześnie alarmuje, że z jego własnego konta rozsyłane są podejrzane wiadomości. W sieci nie zabrakło komentarzy i ironicznych uwag dotyczących bezpieczeństwa cyfrowego osób pełniących najważniejsze funkcje publiczne.
Po wpisie Myrchy, który stał się obiektem kpin ze strony internautów, CERT wydał komunikat. A ten - został podany dalej przez MSWiA.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X