Żurek pożałuje swoich słów? Pozywa go sędzia od listu żelaznego ws. Romanowskiego
Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Konrad Mielcarek zapowiedział pozew przeciwko ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi. Chodzi o wypowiedzi szefa resortu po decyzji o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego.
Pozew za "neosędziego" i "stajnię Ziobry"
Mielcarek zdecydował o wydaniu listu żelaznego mimo sprzeciwu prokuratury. W uzasadnieniu wskazał, że sprzeciw prokuratora nie ma dla sądu charakteru wiążącego. Postanowienie jest nieprawomocne i może zostać zaskarżone.
Po decyzji sędziego Waldemar Żurek ostro skrytykował orzeczenie oraz jego autora. W mediach społecznościowych nazwał Mielcarka „neosędzią ze stajni Zbigniewa Ziobry”, zarzucając mu, że „jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność Marcinowi Romanowskiemu” i kieruje się zasadą, że „swoi chronią swoich”.
Sędzia uważa, że minister przekroczył granicę między krytyką orzeczenia a personalnym atakiem.
Nie kwestionuję prawa do krytycznej oceny orzeczenia sądu. Natomiast skala personalnych ataków ze strony ministra sprawiedliwości, jakiej właśnie doświadczam w związku z wydaniem tego postanowienia, moim zdaniem przekracza wszelkie granice dopuszczalnej krytyki – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Pozew to nie wszystko
Mielcarek zwrócił uwagę, że Żurek sam jako sędzia miał wcześniej doświadczać krytyki ze strony przedstawicieli władzy. Powołał się także na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2022 roku, dotyczący jego sprawy.
Sędzia zapowiedział również działania przed Krajową Radą Sądownictwa, ale najważniejszym krokiem ma być pozew cywilny.
Tak, zamierzam wystąpić z powództwem o ochronę dóbr osobistych. Pan minister Waldemar Żurek przekroczył granice dopuszczalnej krytyki orzeczenia sądowego i wkroczył w sferę personalnego ataku na sędziego. Poza tym wytwarza się pewna praktyka wywierania presji na sędziów. Wydaje mi się, że sędziowie, niezależnie od tego, czy są starzy, czy nowi, powinni zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu, gdyż w podobnym położeniu może znaleźć się każdy, kto wyda orzeczenie niezgodne z oczekiwaniami władzy - powiedział gazecie sędzia Konrad Mielcarek.
Sędzia podkreśla, że w sprawie Romanowskiego orzekał zgodnie ze swoim rozumieniem przepisów prawa, a argumentację przedstawił w uzasadnieniu postanowienia.
Jestem sędzią z 25-letnim stażem. Od blisko sześciu lat orzekam w Sądzie Okręgowym w Warszawie i po prostu staram się wymierzać sprawiedliwość zgodnie ze złożonym ślubowaniem. Dlatego te, tak emocjonalne, wypowiedzi pana ministra odbieram jako bardzo krzywdzące – zaznaczył.
Źródło: Republika, Rzeczposolita
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Żurek pożałuje swoich słów? Pozywa go sędzia od listu żelaznego ws. Romanowskiego
Paliwo tańsze o 1,20 zł? Rozporządzenie obniżające podatki już w Dzienniku Ustaw
PiS złoży wniosek o wotum nieufności wobec Domańskiego