Tak zareagowali Polacy na blamaże Gawkowskiego związane z wyciekami danych
W ciągu półtora miesiąca liczba Polaków, którzy zastrzegli numer PESEL, zwiększyła się o blisko 3,4 mln. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że wyraźny wzrost zainteresowania usługą nastąpił po ujawnieniu informacji o największym dotąd wycieku danych. Wkrótce pojawiły się doniesienia o kolejnych cyberatakach. Co daje zastrzeżenie numeru PESEL? Sprawę opisuje portal Radia ZET.
Przekonał mnie mąż. Już wcześniej wiele razy mówił, że mogę paść ofiarą przestępstwa, że oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane metody działania. Nigdy jednak się tym jakoś nie przejmowałam. Jednak po informacjach o kolejnych wyciekach danych uznałam, że sytuacja robi się coraz poważniejsza. A ja wolę nie przekonywać się na własnej skórze, czy ktoś weźmie na mnie wielotysięczny kredyt – mówi RadioZET.pl Magda, mieszkanka Lublina.
Na początku września kobieta zainstalowała aplikację mObywatel i jednym kliknięciem zastrzegła PESEL. W podobnym czasie zrobiły to miliony innych Polaków. Dlaczego rozwiązanie dostępne od ponad dwóch lat nagle zyskało tak dużą popularność?
Impulsem były informacje o kolejnych wyciekach danych. 10 sierpnia firma MyDr, obsługująca systemy informatyczne wykorzystywane przez lekarzy, przychodnie i stomatologów, poinformowała o incydencie dotyczącym danych klientów. Dwa dni później Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło cyberatak, w wyniku którego hakerzy pozyskali informacje dotyczące ponad 19 mln Polaków. Wśród nich znajdowały się numery PESEL oraz część danych medycznych.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Wyciek danych milionów Polaków. Padła propozycja zmian w numerach PESEL
Kolejny ogromny wyciek danych medycznych Polaków. "To hiperturbo blamaż"
Pod koniec września doszło do następnych ataków. Ich ofiarami padły m.in. firmy Medyc, Enel-Med i Qbusoft. Kolejne włamanie dotyczyło Fakturowni, dostarczającej systemy do obsługi faktur.
Po ujawnieniu tych informacji Polacy zaczęli masowo zabezpieczać swoje numery PESEL.
Na dzień 28 września godz. 18 zastrzeżony PESEL ma 11 980 400 osób – informuje RadioZET.pl Jowita Bieda z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji.
Dla porównania, 12 sierpnia zastrzeżony PESEL posiadało 8 618 900 osób. Oznacza to wzrost o około 40 proc. w ciągu półtora miesiąca.
Ministerstwo potwierdza, że zainteresowanie usługą zwiększyło się po doniesieniach o cyberatakach.
Po ogłoszeniu informacji o wycieku danych liczba zastrzeżonych numerów PESEL zdecydowanie wzrosła. Dominują czynności wykonywane w aplikacji mObywatel. Od 1 czerwca do 28 sierpnia 2026 r. 6% zastrzeżeń było zgłoszonych w urzędzie, 86% w aplikacji mObywatel a 8% w usłudze na mobywatel.gov.pl – dodaje Jowita Bieda.
Resort nie zbiera danych dotyczących miejsca pobytu ani adresu zamieszkania osób korzystających z usługi, dlatego nie wiadomo, w których regionach zainteresowanie było największe. W połowie sierpnia wiele urzędów informowało jednak o zwiększonej liczbie osób chcących zastrzec PESEL. W niektórych placówkach tworzyły się kolejki, a osobiście pojawiały się przede wszystkim starsze osoby, które nie korzystają ze smartfonów lub komputerów.
Mimo wzrostu liczby zastrzeżeń zdecydowana większość Polaków nadal nie korzysta z tej możliwości. W połowie sierpnia niezastrzeżony PESEL miało prawie 25,5 mln osób, a obecnie około 22,1 mln.
Źródło: Republika, Radio ZET
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze