Zamach na pokojowy marsz w Charkowie. Co najmniej dwie osoby nie żyją
Dwie osoby zginęły w Charkowie w niedzielę w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego podczas pokojowego marszu - poinformowało MSW Ukrainy. Rannych zostało 15 osób. Wcześniej prokuratura informowała o trzech zabitych i 10 rannych.
Marsz odbywał się z okazji pierwszej rocznicy zwycięstwa tzw. Rewolucji Godności na Majdanie Niepodległości w Kijowie. Zginął milicjant ochraniający marsz oraz znany charkowski działacz, aktywista Euromajdanu Ihor Tołmaczow. Prokuratura oświadczyła, że urządzenie wybuchowe zostało rzucone w tłum z jadącego samochodu. Jednak Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała później, iż przyczyną eksplozji był ładunek wybuchowy domowej roboty podłożony w zaspie na pasie awaryjnym drogi. Do jego sporządzenia użyto trotylu i metalowych elementów.
Media charkowskie podały, powołując się na milicję, że ładunek wyposażony został w zapalnik czasowy i został owinięty "w zwykłą plastikową torbę".
Doradca szefa SBU Markijan Łubkiwski poinformował, że czterej podejrzani o dokonanie zamachu otrzymali broń i przeszli szkolenie w Rosji. - Są to obywatele ukraińscy, którzy przeszli szkolenie i otrzymali broń w Federacji Rosyjskiej, w Biełgorodzie - powiedział Łubkiwski telewizji 112. Biełgorod leży nieopodal Charkowa, za granicą z FR.
Łubkiwski dodał, że w Charkowie były przygotowywane także inne zamachy i akcje dywersyjne. Według szefa SBU w Charkowie Ołeksandra Pywowara zatrzymani zeznali, iż przygotowywali zamach na jedno z centrów handlowych. Celem drugiego ataku miał być klub, gdzie zbierają się żołnierze uczestniczący w walkach z separatystami na wschodzie kraju oraz ochotnicy. Według SBU grupa przygotowująca zamachy nosiła nazwę "Charkowscy partyzanci".
Sekretarz państwowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeksandr Turczynow, komentując informacje o szkoleniu w Biełgorodzie, oświadczył: "Jest to kolejne świadectwo, że kampania terrorystyczna, która realizowana jest na Ukrainie, ma tych samych organizatorów i zleceniodawców, co agresja na wschodzie" Ukrainy. Turczynow oznajmił też, że w związku z zamachem rozpoczyna się w Charkowie operacja antyterrorystyczna. SBU ze swej strony ogłosiła w Charkowie podwyższony stopień gotowości antyterrorystycznej. Siły bezpieczeństwa "przeprowadzają nadzwyczajne działania antyterrorystyczne na szeroką skalę" - poinformował Łubkiwski.
Wybuch niedaleko hali sportowej nastąpił, gdy ludzie formowali kolumnę, która miała przejść ulicami miasta – podała agencja Interfax-Ukraina. Według świadków, na których powołuje się AFP, do eksplozji doszło krótko po godz. 12 czasu polskiego, w rejonie ul. Żukowa.
W niedzielę na Ukrainie trwają obchody pierwszej rocznicy zwycięstwa protestów, które rozpoczęły się w listopadzie 2013 r. w związku z rezygnacją ówczesnych władz z podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. Po trzech miesiącach demonstracji, podczas których w starciach z milicją zginęło ponad 100 osób, Ukraińcy obalili ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza, a do władzy doszły ugrupowania prozachodnie.
BREAKING #Kharkiv explosion updates: first photo from the site | EMPR @soborna_com http://t.co/fjbLzFVXuQ pic.twitter.com/5nk9UfSWBr
— EuroMaidan PR (@EuromaidanPR) luty 22, 2015
#Харьков pic.twitter.com/51UfzKx2Ni
— ЄВРОМАЙДАН (@euromaidan) luty 22, 2015
Polecamy Radio Republika
Wiadomości
Najnowsze
Zła kondycja finansowa Jastrzębskiej Spółki Węglowej spowodowała niepopularną decyzję
Rząd Tuska chce dobić komunikację autobusową? Matysiak alarmuje
Pierwsza Dama wspiera organizację piłkarskich Mistrzostw Europy Kobiet