Siłowe wejście funkcjonariuszy do biura prezesa Sakiewicza. Policja w końcu odpowiada na zapytania
Aż 12 dni trzeba było czekać na wyjaśnienie przez policję szokującej sytuacji, do jakiej doszło w biurze prezesa Telewizji Republika, gdy miała tam miejsce siłowa interwencja funkcjonariuszy w związku z fałszywym alarmem. Sama odpowiedź rzecznika prasowego KSP daleka jest od bycia wyczerpującą, a miejscami jest zaś szokująca.
Szereg pytań do policji
Telewizja Republika poprosiła rzecznika prasowego KSP o udzielenie informacji prasowej dotyczącej wczorajszej interwencji policji związanej z siłowym wejściem funkcjonariuszy do warszawskiego biura prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza przy ul. Wiktorskiej 6/6.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nagraniami oraz relacjami świadków proszę o odniesienie się do następujących kwestii:
Jak Komenda Stołeczna Policji ocenia przebieg tej interwencji?
Czy działania funkcjonariuszy były – zdaniem KSP – zgodne z obowiązującymi procedurami oraz zasadami użycia środków przymusu
bezpośredniego?Czy funkcjonariusze biorący udział w interwencji byli prawidłowo oznaczeni identyfikatorami służbowymi, numerami identyfikacyjnymi oraz
naszywkami z nazwiskami? Czy policjanci byli funkcjonariuszami Komendy Stołecznej Policji czy innych jednostek organizacyjnych policji?
Czy brak widocznych oznaczeń identyfikacyjnych u części funkcjonariuszy jest zgodny z obowiązującymi przepisami i praktyką służbową?
Czy stosowanie kajdanek zakładanych z tyłu pleców wobec nieagresywnych kobiet jest standardową praktyką policji podczas tego rodzaju
interwencji?Jakie konkretne przesłanki zdecydowały o zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego wobec osób obecnych na miejscu?
Czy wobec przebiegu interwencji zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające lub kontrolne?
Ilu funkcjonariuszy brało udział w działaniach oraz jaka jednostka prowadziła interwencję?
Czy podczas działań użyto innych środków przymusu bezpośredniego poza kajdankami?
Jakie podjęła kroki wobec osoby lub osób, która zgłaszała fałszywe informacje dotyczące m.in osób planujących popełnienie samobójstwa czy znajdujących się terrorystów z ładunkami wybuchowymi znajdujących się w nieruchomościach należących do Telewizji Republika, Gazety Polskiej, portalu Niezależna.pl oraz prywatnych mieszkaniach pracowników w.w. mediów oraz ile takich informacji o podobnych incydentach otrzymała policja w ostatnim czasie
- czytamy w mailu wysłanym do rzecznika prasowego KSP.
Zastanawiająca odpowiedź policji
Rzecznik prasowy KSP w odpowiedzi napisał, że w związku z fałszywymi powiadomieniami prowadzone jest śledztwo, a "policjanci, którzy realizowali interwencję w mieszkaniu przy ul. Wiktorskiej byli umundurowani i wyposażeni oraz przedstawili się kobiecie otwierającej drzwi do mieszkania.
Jeden z policjantów posiadał identyfikator numeryczny, drugi nie posiadał imiennika ani identyfikatora numerycznego. Był to patrol z Komendy Rejonowej Warszawa II. Jeden z nich to policjant z KRP II, drugi, to policjant innej jednostki w kraju, realizujący staż adaptacyjny w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie w dyspozycji KRP II.
Funkcjonariusze podjęli próbę wylegitymowania kobiety, celem potwierdzenia tożsamości osoby znajdującej się pod wskazanym
adresem. Osoba ta odmówiła podania swoich danych personalnych. W związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 65 § 2 Kodeksu wykroczeń, polegającego na nieudzieleniu informacji dotyczących własnej tożsamości, policjanci podjęli czynności zmierzające do ustalenia danych osobowych. W trakcie realizacji czynności służbowych, mając na uwadze względy bezpieczeństwa oraz konieczność zapewnienia prawidłowego przebiegu interwencji, wobec kobiety zastosowano środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek założonych na ręce trzymane z tyłu, zgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami prawa.Ocena zachowania uczestników interwencji została odnotowana w dokumentacji służbowej, sporządzonej po zakończeniu czynności. To, czy zastosowane środki były adekwatne do sytuacji zastanej na miejscu, będzie przedmiotem czynności wyjaśniających
- poinformował rzecznik prasowy KSP.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kajdanki i protokół zatrzymania. Policja zmienia narrację ws. interwencji u Sakiewicza?
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pete Hegseth apeluje do sojuszników USA o zwiększenie wydatków na obronę: żadnego pasożytowania
Siłowe wejście funkcjonariuszy do biura prezesa Sakiewicza. Policja w końcu odpowiada na zapytania
ZUS wydał pilny komunikat. To może dotyczyć milionów Polaków