Zamach na meczet w stolicy Jemenu. Kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych
Do samobójczego zamachu doszło dzisiaj w świątyni w Sanie, podczas porannych modłów związanych z obchodami muzułmańskiego Święta Ofiarowania.
Ataku miało dokonać dwóch sprawców, którzy wysadzili się w powietrze w środku meczetu. W zamachu zginęło co najmniej 25 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Celem ataku byli szyiccy rebelianci Huti, którzy z poparciem Iranu, są jedną ze stron wojny domowej w Jemenie. Po drugiej stronie są siły rządowej prezydenta Abd Rabbuh Mansur Hadiego, który dwa dni temu wrócił do kraju. Prezydent, w marcu tego roku uciekł do Arabii Saudyjskiej, gdzie ukrywał się przed ataki rebeliantów.
Zarówno Arabia Saudyjska, jak i Huti deklarują gotowość do rozmów na temat ustabilizowania sytuacji politycznej w Jemenie, gdzie w 2012 roku społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Jednak wysunięte przez obie strony warunki negocjacji są dla nich nawzajem nie do przyjęcia.
Według źródeł Organizacji Narodów Zjednoczonych, dotychczas w konflikcie zginęło około 4,900 ludzi, w tym ponad dwa tysiące cywilów.
Najnowsze
Saryusz-Wolski ostro o działaniach Zełenskiego: Ukraina sama przekreśla swoje szanse na akcesję do UE
Müller alarmuje ws. umowy UE–Mercosur: "Komisja Europejska nie planuje nowej oceny skutków"
Skandaliczne słowa na antenie TVP w likwidacji. Matecki: uderzenie w dobre imię naszego państwa
Przydacz odsłania rzeczywisty cel budowniczych ukraińskiego "Panteonu Narodowego"
To już oficjalne! Klaudia Halejcio pokazała ślub. Zdradziła kulisy wyjątkowego dnia
Prof. Nowak we francuskim tygodniku: Kijów nigdy nie okazał nawet najmniejszego szczerego wyrazu wdzięczności