Zaskakujące wyznanie byłego męża Dody. Chodzi o ślub kościelny
Relacja Dody i Emila Stępienia od początku budziła ogromne emocje. Ich bajkowy ślub i medialny związek przez długi czas były szeroko komentowane, jednak dziś dawni partnerzy są już po rozwodzie. Teraz producent zdecydował się opowiedzieć o mniej znanych kulisach ich wspólnego życia.
Doda i Emil Stępień pobrali się w 2018 roku. Najpierw zawarli związek cywilny w Ciechanowie, a następnie zorganizowali uroczystość kościelną w Hiszpanii. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak długo — w 2021 roku sąd oficjalnie zakończył ich związek.
Po latach temat ponownie wrócił za sprawą wypowiedzi Stępnia w reportażu „Dużego Formatu”. Były mąż wokalistki opowiedział o początkach relacji i zdradził, że na początku Doda chętnie uczestniczyła w życiu jego rodziny oraz praktykach religijnych.
„Na początku jeździła w święta do moich rodziców. Był czas, że chodziła ze mną do kościoła. Czasami szliśmy do mojego kościoła parafialnego na Sadybie, a innym razem do Dominikanów na Freta. Zawsze chciała siedzieć w pierwszych ławach, by ludzie ją widzieli” – powiedział.
Jak wynika z jego relacji, sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z pojawieniem się problemów w małżeństwie. Według producenta właśnie wtedy zakończyły się również ich wspólne wyjścia do kościoła.
„Przestała chodzić na msze, kiedy między nami zaczęło się psuć. Uruchomiłem kancelarię prawną, bo chcę kościelnego unieważnienia małżeństwa” – wyznał Stępień.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Już niebawem bez tego przedmiotu w samochodzie dostaniemy mandat?
W czterech województwach będą szaleć burze. Wiemy, których dotyczą ostrzeżenia IMGW
Kluby "Gazety Polskiej" wspierają Tomasza Sakiewicza. Morze biało-czerwonych flag i patriotyczne hasła