W Szwecji wybierają parlament. Odbywają się też wybory lokalne
Ponad 8 mln uprawnionych do głosowania Szwedów wybiera w niedzielę 460 przedstawicieli do jednoizbowego parlamentu, Riksdagu. Ponad 6 tys. lokali wyborczych w całym kraju będzie czynnych od godz. 8 do godz. 20. Ponad 3 mln osób zagłosowało już przedterminowo od 26 sierpnia - to o 21 proc. więcej niż w poprzednich wyborach w 2022 roku.
W związku z dużym zainteresowaniem spodziewana jest wysoka frekwencja; w poprzednich wyborach wyniosła ponad 84 proc. Tegoroczną atmosferę nieco popsuł błąd techniczny, wykryty podczas rejestracji oddanych już głosów. Jak poinformował Urząd Wyborczy, około 500 głosów może zostać anulowanych. Aby wyborcy mieli pewność, że ich głos nie został zmarnowany, opublikowano listę przedterminowych punktów wyborczych i przedziałów czasowych, gdzie mogło dojść do problemów. W Szwecji wyborcy mają szansę zagłosować ponownie w lokalu wyborczym w niedzielę.
Oprócz deputowanych do Riksdagu Szwedzi wybierają też swoich przedstawicieli do rad regionów i gmin spośród kilkuset krajowych i lokalnych ugrupowań. Jak pokazują sondaże, czteroprocentowy próg wyborczy ma szansę przekroczyć osiem partii zasiadających obecnie w parlamencie.
Część sondaży od miesięcy dawała wyraźną przewagę lewicowej opozycji (Partia Robotnicza-Socjaldemokraci, Partia Ochrony Środowiska-Zieloni, Partia Lewicy oraz Partia Centrum), wynoszącą od 5 do 10 pkt proc. nad rządzącą centroprawicową koalicją (Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci, Liberałowie), współpracującą z prawicowymi Szwedzkimi Demokratami. Z wyliczonej przez portal Omni średniej z 16 ostatnich sondaży wynika, że opozycja prowadzi 3,8 pkt proc. W opublikowanym na początku tygodnia badaniu ośrodka Novus dla stacji TV4 różnica między blokami wynosi jedynie 2,4 pkt proc. i zbliża się do poziomu błędu statystycznego.
Tegoroczna kampania wyborcza toczyła się głównie wokół spraw ekonomicznych i socjalnych, kwestie polityki zagranicznej nie były głównym tematem sporu. W przeciwieństwie do wyborów z 2022 r. temat imigracji ani przestępczości nie był najważniejszy - pokazały badania opinii.
Wygrana Partii Robotniczej-Socjaldemokratów wraz z innymi partiami lewicowymi może oznaczać podwyżkę podatków oraz zliberalizowanie polityki migracyjnej.
Z kolei ewentualna wygrana centroprawicowej koalicji premiera Ulfa Kristerssona, która ograniczyła napływ imigrantów azylowych oraz zmniejszyła liczbę strzelanin, oznaczałaby zaproszenie do współrządzenia prawicowych Szwedzkich Demokratów. Przez ostatnie cztery lata partia ta na mocy umowy programowej z rządem zapewniała mu większość w parlamencie, ale nie miała swoich ministrów. Wiosną Kristersson uzgodnił z liderem Szwedzkich Demokratów Jimmym Akessonem, że w razie wygranej prawicy w wyborach on sam pozostanie na stanowisku premiera, a nacjonaliści będą mogli liczyć na ważne resorty, takie jak ministerstwo ds. migracji i MSW.
Źródło: PAP, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X