Ekipa Tuska zapowiada wzrost opłaty cukrowej. To uderzenie w sadowników i konsumentów
Koalicja 13 grudnia przyjęła projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, zakładający od początku 2027 roku podwyższenie tzw. opłaty cukrowej i objęcie nią kolejnych produktów. Autorzy raportu Instytutu Staszica „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych” nie zostawili suchej nitki na kolejnym bublu ekipy Tuska. Jak podkreślają eksperci, nowe rozwiązania spowodują m. in. spadek sprzedaży napojów z wysoką zawartością soku min. 20 proc., co przełoży się na gwałtowne zmniejszenie zapotrzebowania na polskie owoce i warzywa.
Portal INFOR, który omówił raport alarmuje: "Z wyliczeń przedstawionych w raporcie Instytutu Staszica wynika, że podwyższenie opłaty może przełożyć się na kilkunastoprocentowy wzrost cen detalicznych. W przypadku napojów zawierających ponad 20% soku ceny mogą wzrosnąć nawet o około 16,5%. Przewiduje się, że w celu minimalizacji wzrostu cen produktów, producenci mogą zdecydować się na tzw. wsteczną reformulację, czyli ograniczenie udziału naturalnego soku w napojach. Prowadzone od lat działania na rzecz poprawy jakości produktów spożywczych mogą zostać zaprzepaszczone w imię rzekomych działań na rzecz zdrowych wyborów konsumenckich. Autorzy raportu przywołują doświadczenia z zagranicznych rynków, m.in. Wielkiej Brytanii, Francji i Węgier, w których podniesienie cen słodzonych produktów spowodowało jedynie zwrot konsumentów w stronę tańszych, bardziej chemicznych alternatyw".
INFOR przypomina, iż polska branża napojowa wykorzystuje rocznie ponad 360 tys. ton jabłek, czyli blisko 10 proc. ich krajowej produkcji. Według raportu Instytutu Staszica, spadek sprzedaży napojów może zmniejszyć zapotrzebowanie na krajowe owoce i warzywa o około 120 tys. ton rocznie.
"Mniejszy popyt ze strony sektora soków, nektarów i napojów może zwiększyć presję na spadek cen skupu i pogorszyć sytuację ekonomiczną sadowników, szczególnie producentów jabłek przemysłowych. Problem może być najbardziej odczuwalny w latach wysokich zbiorów, kiedy przetwórstwo pomaga zagospodarować nadwyżki produkcji. W dłuższej perspektywie słabszy popyt może również ograniczyć stabilność ekonomiczną gospodarstw i ich możliwości inwestycyjne", czytamy w portalu.
Cytowany przez INFOR dr Piotr Balcerowski, wiceprezes Instytutu Staszica przestrzega: „Ta zmiana nie kończy się na cenie napoju na sklepowej półce. Jeżeli napoje z wysoką zawartością soku podrożeją i konsumenci zaczną kupować ich mniej, producenci będą potrzebowali mniej owoców. Jeżeli natomiast firmy zaczną ograniczać zawartość soku, zapotrzebowanie na polski surowiec spadnie jeszcze bardziej. Właśnie dlatego skutki tych przepisów mogą być odczuwalne nie tylko przez konsumentów i producentów napojów, ale również przez sadowników, szczególnie producentów jabłek przemysłowych.”
INFOR przypomina, że obawy zgłosiły także organizacje reprezentujące sektor rolno-spożywczy i handel. W lipcu wspólne stanowisko podpisały m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych, Krajowa Unia Producentów Soków, Polska Federacja Producentów Żywności i Polska Izba Handlu. Wskazują one na ryzyko wzrostu cen, spadku sprzedaży i zmniejszenia popytu na krajowe owoce. Według szacunków przywoływanych przez branżę podwyżki cen mogą wynieść, w zależności od kategorii produktu, od 5,7 proc. do 22,6 proc.
Organizacje zwracają również uwagę, że producenci w ostatnich latach inwestowali w reformulację produktów i ograniczanie zawartości cukru. Ich zdaniem zmiana zasad może zmniejszyć opłacalność tych inwestycji.
Eksperci przestrzegają: podwyżka opłaty cukrowej od 2027 roku spowoduje wzrost cen nawet o 22 proc, a także spadek zawartość soku w napojach. Ucierpią na tym polscy sadownicy i konsumenci.
Źródło: INFOR, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X